Z art. 53 § 1 pkt 1 lit b [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link] wynika, że pracodawca może rozwiązać z podwładnym umowę o pracę bez wypowiedzenia, jeżeli niezdolność do pracy wskutek choroby trwa dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku chorobowego oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze trzy miesiące.
Taki okres obowiązuje, j[b]eżeli pracownik był zatrudniony u tego pracodawcy co najmniej sześć miesięcy lub jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy albo chorobą zawodową[/b].
Dotychczas znaczna część ekspertów uznawała, że ta regulacja wymienia wszystkie warunki, jakie trzeba spełnić, by skorzystać z możliwości rozwiązania umowy bez wypowiedzenia w przypadku pracownika długotrwale niezdolnego do pracy. Trochę dalej poszedł [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 17 lipca 2009 r. (I PK 43/09)[/b]. Uznał, że [b]rozwiązanie umowy w tym trybie wymaga jeszcze ustalenia przyczyny nieobecności w pracy pracownika po wyczerpaniu okresu zasiłkowego[/b].
[srodtytul]Jest zakaz[/srodtytul]
Uzasadniając swój pogląd, SN odwołał się do art. 53 § 3 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link]. Zakazuje on rozstawania się w trybie natychmiastowym, gdy pracownik przyjdzie do pracy w związku z ustaniem przyczyny nieobecności.