[b]– Jesteśmy w trakcie realizacji projektu finansowanego ze środków unijnych. Chodzi tu o Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego. Czy istnieje wymóg, aby maszyny, które będziemy kupować, pochodziły z państwa należącego do UE?[/b] – pyta czytelnik.
Nie ma żadnych ograniczeń w tym zakresie. Ani przepisy unijne, ani krajowe wytyczne w sprawie kwalifikowania wydatków nie zobowiązują beneficjenta do dokonywania zakupów na jednolitym rynku europejskim.
Innymi słowy, jeżeli firma we wniosku założyła, że potrzebna jest jej jakaś maszyna (linia produkcyjna, komputer, oprogramowanie itp.), i wykazała jej niezbędność do realizacji celów projektu, a wydatek został uznany za kwalifikowany, to sprzętu można poszukiwać na całym świecie. Równie dobrze może on pochodzić z Niemiec, Francji, jak i Stanów Zjednoczonych lub Japonii.
Co więcej, jeżeli okazałoby się, że nabycie takiego urządzenia poza granicami Unii Europejskiej jest ekonomicznie uzasadnione, to tak właśnie przedsiębiorstwo powinno postąpić. Wynika to z obowiązku racjonalnego wydatkowania środków.
Chociaż firmy nie muszą tak często jak inne podmioty (np. instytucje rządowe lub samorządowe) sięgać do przepisów o zamówieniach publicznych, nie oznacza to pełnej dowolności wyboru kontrahentów (wykonawców usług, dostawców sprzętu).