Jeżeli właściciel serwisu zapłaci osobie trzeciej 20 tysięcy odszkodowania, to zatrudniony:
- zwróci je w całości, działając umyślnie,
- odpowie tylko do wysokości trzech miesięcznych pensji, gdy w grę wchodzi nieumyślność.
Będzie jeszcze inaczej, gdy szkoda powstała np. przy użyciu mienia pracodawcy, ale nie w trakcie wykonywania pracowniczych obowiązków.
Wówczas osoba trzecia może kierować swoje roszczenia bezpośrednio do pracownika.
[ramka][b]Przykład[/b]
Pracownik może korzystać ze służbowego samochodu tylko w godzinach pracy. Niestety, nie zawsze przestrzega tych zasad.
Pewnego dnia potrącił na pasach matkę z dzieckiem. Za powstałą szkodę odpowie bezpośrednio i w całości, mimo że szkoda powstała przy użyciu mienia, które jest własnością pracodawcy.
Osoby trzecie – poszkodowane w wypadku – mogą wystąpić bezpośrednio z roszczeniem do pracownika.
Ten natomiast nie będzie odpowiadał na podstawie kodeksu pracy, ale na podstawie kodeksu cywilnego. [/ramka]
[ramka][b]Przy ugodzie niższe odszkodowanie[/b]
Przy ugodzie odszkodowanie można zredukować, uwzględniając wszystkie okoliczności sprawy, jak stan rodzinny i majątkowy sprawcy, stopień jego winy czy stosunek do obowiązków służbowych.
Kodeks pracy dopuszcza zawarcie takiej ugody, ale nie reguluje tej problematyki szerzej. Wobec tego – zgodnie z art. 300 k.p. – należy zastosować przepisy kodeksu cywilnego.
Według niego ugodę należy zawrzeć w formie pisemnej, a obniżenie odszkodowania może nastąpić zarówno w formie ugody pozasądowej, jak i sądowej.
Niejednokrotnie pracownik nie wywiązuje się z postanowień ugody. Podlega ona wówczas wykonaniu w trybie [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=906021C3C4F8A71B08066CD633B6506B?id=70930]kodeksu postępowania cywilnego[/link] po wcześniejszym nadaniu jej przez sąd pracy klauzuli wykonalności.
Opatrzona klauzulą stanowi tytuł egzekucyjny w rozumieniu art. 777 k.p.c. Sąd pracy natomiast zwraca tu uwagę na stosunek pracownika do powierzonych mu zadań. [/ramka]