[b]Jestem działaczem niewielkiego związku zawodowego. Czasem bywam zwalniany z pracy ze względu na wykonywanie doraźnych czynności związkowych. Do tej pory zgody na zwolnienie udzielał mój bezpośredni przełożony, ale przed świętami przebywał na urlopie i w związku z tym w czasie pracy wziąłem udział w konferencji o BHP bez pytania o zgodę. Prezes firmy w tym tygodniu dał mi naganę za opuszczenie stanowiska bez zgody pracodawcy. Czy mogę się skutecznie odwołać od tej kary?[/b] – pyta czytelnik.
Na podstawie [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=162202]ustawy o związkach zawodowych[/link] działaczom przysługują dwa rodzaje płatnych zwolnień z pracy. Jedno ma charakter stały, a jego miesięczny wymiar jest ściśle określony w przepisach. Drugi rodzaj zwolnienia zaś przysługuje w celu umożliwienia im wykonania doraźnej czynności wynikającej z funkcji związkowej, która to czynność nie może być wykonana w czasie wolnym od pracy.
Należy podkreślić, że ten drugi rodzaj zwolnienia powinien być każdorazowo akceptowany przez pracodawcę z odpowiednim do okoliczności wyprzedzeniem. Osoby pełniące funkcje związkowe nie mogą korzystać z uprawnienia do zwolnienia od pracy w celu wykonywania doraźnych czynności związkowych całkowicie dowolnie. Takie działanie może dezorganizować pracę zakładu oraz grozi nadużywaniem uprawnień przez związkowców.
W celu zapewnienia przestrzegania prawidłowej organizacji i dyscypliny pracy szef może w takim wypadku stosować kary porządkowe. W szczególnych sytuacjach skorzystanie przez działacza ze zwolnienia bez aprobującej decyzji pracodawcy może skutkować nawet zwolnieniem dyscyplinarnym z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych (art. 52 § 1 pkt 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=76037]kodeksu pracy[/link]).
Wydaje się, że wyjątkowo działacz związkowy miałby prawo do zwolnienia od pracy bez uprzedniej zgody przełożonego, jeżeli czynność, którą musi wykonać w czasie pracy, miała charakter nagły, nie istniała możliwość kontaktu z żadną osobą działającą w imieniu firmy, a opuszczenie stanowiska nie łączyłoby się z wystąpieniem jakiegokolwiek ryzyka po stronie pracodawcy.