Okres wypowiedzenia to czas, który ma pomóc pracownikowi pogodzić się z utratą pracy i koniecznością poszukiwania nowego zatrudnienia. O ile podwładnym najczęściej zależy, aby trwał on jak najdłużej, o tyle już zdecydowanie inne intencje mają firmy – chcą jak najszybciej pożegnać się z podwładnym.
[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=16CE313132751414394A91DEB4DDED31?n=1&id=76037&wid=337521]Kodeks pracy[/link] wychodzi naprzeciw ich potrzebom i pozwala skrócić czas do ostatecznego rozstania.
[srodtytul]Na bezterminowym kontrakcie[/srodtytul]
Jest jednak warunek. Z takiej możliwości skorzystają wyłącznie firmy, które podjęły decyzję o rozstaniu się z podwładnym zatrudnionym na czas nieokreślony. W przyspieszonym trybie nie zwolnią więc pracowników na okresie próbnym czy innym terminowym angażu.
Ale nawet rozstając się z podwładnym zatrudnionym bezterminowo, którego zamierza się zwolnić ze skróceniem okresu wypowiedzenia, trzeba pamiętać, że jest to możliwe do zastosowania tylko wobec osób, których okres wypowiedzenia wynosi trzy miesiące i ponadto wiąże się z koniecznością wypłacenia im odszkodowania w wysokości wynagrodzenia za pozostałą część okresu wypowiedzenia.