Aktualizacja: 13.09.2018 06:30 Publikacja: 13.09.2018 06:30
Foto: Adobe Stock
Rz: 25 maja br. weszło w życie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (dalej: RODO). Pracodawcom napędziło ono sporo obaw o to, jak sobie poradzą z jego przestrzeganiem. Co nastręczyło najwięcej problemów, wątpliwości?
Piotr Wojciechowski: Ostatnie trzy miesiące to niezwykle interesujący okres. Po raz pierwszy blisko obserwuję tak powszechnie „wymuszoną" konieczność bezpośredniego stosowania rozporządzenia Unii Europejskiej. W tym czasie nasz ustawodawca przyjął w obszarze prawa pracy koncepcję asekuracyjną. Można ją sprowadzić do takiej postawy: „jak obowiązuje, to sobie radźcie, a ja będę się włączał, ale wcale mi się nie spieszy i nie muszę". Wywołuje to określone skutki. Co do zasady adresatem rozporządzeń UE są wszystkie państwa członkowskie i stowarzyszone, a te przepisy są pisane w ponadnarodowy sposób. Dlatego ich interpretacja bywa bardziej kłopotliwa. Przykładowo obok klasycznych szkół wykładni prawa, czyli tak jak uczy się studentów wykładni literalnej i funkcjonalnej, pojawiła się nowa szkoła, którą nazwałbym szkołą „na wszelki wypadek". Stąd „na wszelki wypadek" zbiera się zgody na przetwarzanie danych od pracowników, „na wszelki wypadek" podpisuje się umowy z tzw. procesorami, którzy nimi w rzeczywistości nie są, przy każdej okazji podtyka się pracownikom „na wszelki wypadek" różne informacje o ochronie danych, mimo że nie ma takiej potrzeby.
Rządowy pakiet deregulacyjny ma uprościć życie przedsiębiorcom. Sejmowa opozycja zauważa, że likwiduje niewiele...
W związku z dużą zmiennością produkcji energii ze źródeł odnawialnych – kluczowa staje się możliwość szybkiego i elastycznego reagowania na potrzeby systemu. Odpowiedzią jest magazynowanie energii w okresach jej nadmiaru i szybkie uwalnianie do sieci, kiedy jej brakuje.
Perspektywy opublikowały wyniki kolejnego rankingu programów MBA, czyli studiów kształcących menedżerów. "Złotą...
Współpraca podmiotów państwowych i samorządowych z sektorem prywatnym jest kluczowa dla zwiększenia efektywności...
Pieniądze publiczne powinny poprawiać płace i warunki pracy zatrudnionych – wynika z ogólnoeuropejskiego badania.
Transformacja energetyczna. Inwestowanie i operowanie infrastrukturą energetyczną. Strategiczne, ekonomiczne, technologiczne i środowiskowe aspekty transformacji energetycznej w wymiarze lokalnym
Członkowie zarządu będą mogli realnie bronić się w postępowaniach o przeniesienie na nich odpowiedzialności za p...
Warszawski rynek nieruchomości od lat przyciąga inwestorów. Nic dziwnego, stabilne zyski i perspektywy długoterminowego wzrostu wartości są wyjątkowo kuszącą perspektywą. W obliczu inflacji, zmian stóp procentowych i rosnącego popytu na wynajem wiele osób zastanawia się, czy to dobry moment na zakup mieszkania w stolicy. Podpowiemy, co przemawia za inwestycją w warszawskie nieruchomości oraz opiszemy potencjalne ryzyka, które warto wziąć pod uwagę. Zanalizujemy aktualne ceny mieszkań i trendy rynkowe na 2025 rok. Dowiesz się również, gdzie szukać najlepszych ofert.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas