Artykuł 140 kodeksu pracy dopuszcza wprowadzenie w firmie zadaniowego czasu pracy i określa jego przesłanki. Może on być stosowany w przypadkach uzasadnionych rodzajem pracy lub jej organizacją albo miejscem jej wykonywania. Po porozumieniu z pracownikiem pracodawca ustala czas niezbędny do wykonania powierzonych zadań, uwzględniając wymiar czasu pracy wskazany w art. 129 k.p.
Poza ciągłym nadzorem
Różnica między zadaniowym czasem pracy a pozostałymi systemami polega na tym, że nie ingeruje on w wymiar czasu pracy i okresy rozliczeniowe, lecz wprowadza odmienne metody definiowania czasu pracy. To uzasadnia, że zadaniowy czas pracy jest formą organizacji czasu pracy, w której szef nie określa godzin aktywności etatowca, lecz zadania, jakie ma on wykonać. I ten sam decyduje, kiedy to zrobi. Przy tym systemie pracownik nie pozostaje więc w dyspozycji pracodawcy w określonym miejscu i czasie, a długość dnia i tygodnia pracy determinują organizacja i tempo wypełnienia powierzonych zadań. W rezultacie zatrudniony może elastycznie kształtować długość dnia pracy, liczbę dni wykonywania obowiązków, jak również ilość i czas trwania przerw. Natomiast pracodawca jest zwolniony z ewidencjonowania godzin pracy takiej osoby.
Zadaniowy czas pracy wolno wprowadzić wyłącznie tam, gdzie jest to uzasadnione rodzajem pracy, jej organizacją lub miejscem wykonywania. Nie można go zatem zastosować do każdego pracownika. Przesłanki przyjęcia tego systemu komentowany przepis sformułował ogólnie, a dotyczą one rodzaju pracy, jej organizacji bądź miejsca wykonywania. W literaturze wskazano, że stosowanie zadaniowego czasu pracy jest dopuszczalne, jeśli spełnione są określone cechy warunków pracy. Należą do nich:
1. brak precyzyjnego określenia momentu rozpoczynania i zakończenia pracy,
2. niemożność kontroli czasu poświęconego na wykonywanie pracy przez zatrudnionego,