O tym, że przepisy dotyczące wypoczynkowych uprawnień podwładnych wymagają sprecyzowania, nie trzeba przekonywać ani pracodawców, ani ekspertów, ani nawet urzędników resortu pracy. Zapewne każdemu co innego doskwiera i zapytany o to, co należy zmienić w dziale siódmym kodeksu pracy, wymieniłby różne regulacje. Można w nim jednak wskazać te przepisy, które z pewnością wymagają szybkiej modyfikacji. Oto przykłady.
Ile wypoczynku po zmianie wielkości etatu
Kodeks pracy nie wskazuje, jak należy ustalać dni nabytego już urlopu wypoczynkowego w razie zmiany wymiaru czasu pracy w trakcie roku kalendarzowego. Kodeks uzależnia ilość wypoczynku zarówno od okresu zatrudnienia pracownika (20 dni przy krótszym niż dziesięć lat i 26 dni przy co najmniej dziesięcioletnim stażu), jak i od tego, czy jest zaangażowany na cały etat czy tylko na jego część. Urlopowe dni zatrudnionego w niepełnym wymiarze należy ustalić proporcjonalnie do jego etatu, biorąc za podstawę podane wielkości.
Problem pojawia się, jeśli podwładny w roku kalendarzowym zmienia wymiar etatowej współpracy. Jak obliczyć wypoczynek, nie podpowie ani kodeks pracy, ani rozporządzenie wykonawcze.
Etatowa zwyżka
Jeśli w trakcie roku zwiększa się aktywność podwładnego, sprawa jest prostsza, choć i tak nieunormowana w przepisach. Można przyjąć, że z 1 stycznia podwładny nabył całą przysługującą mu, np. półetatową, pulę urlopową na ten rok i należy proporcjonalnie podwyższyć labę za te miesiące, w których pracuje w pełnym wymiarze.
Dodatkową trudnością jest, gdy do takiej zmiany dochodzi w trakcie miesiąca. Nie sprawdzi się tu prosta zasada obliczenia wolnego za pierwszą półetatową część roku, a następnie dodanie wolnego nabytego już po zmianie godzin pracy do pełnego etatu. Aby w takich okolicznościach ustalić prawidłowy wymiar urlopu, trzeba przeprowadzić bardziej skomplikowane kalkulacje >patrz ramka.