k.p. nie zawiera żadnego ograniczenia, nie odwołuje się także do analogicznego stosowania art. 186 § 2 k.p. Z określenia „pracownik uprawniony do urlopu wychowawczego" nie wynika też, że należałoby tu stosować wszystkie zasady dotyczące samego urlopu wychowawczego, czyli np. sposobu jego udzielania.
Inna rzecz, czy byłoby to zgodne z intencją ustawodawcy, który przepisy te wprowadził po to, żeby łączyć opiekę nad dzieckiem z aktywnością zawodową, a nie by nadużywać tych uprawnień.
Krzysztof ?Gąsior, adwokat, ?K&L Gates Jamka sp.k.
Przepisy traktujące o obniżeniu etatu określają jedynie, w jakim okresie to uprawnienie przysługuje zatrudnionemu. W kodeksie brakuje natomiast jakichkolwiek dodatkowych regulacji dotyczących sposobu korzystania z niego.
Mimo że obniżenie etatu jest niejako alternatywą dla urlopu wychowawczego, to nie ma podstaw, aby miały być do niego wprost stosowane reguły o podziale na części. Wobec braku ustawowych obostrzeń pracownik ma prawo składać wniosek o obniżenie etatu kilkakrotnie. Podobnie nie ma podstaw, aby wymagać ciągłości korzystania z uprawnienia, dlatego kolejne okresy „niepełnowymiarowej" pracy mogą być przeplatane wykonywaniem zadań w pełnym wymiarze.
Jednak korzystanie z tego szczególnego uprawnienia nie może prowadzić do nadużyć. Przykładowo niedopuszczalne będzie składanie przez pracownika co dwa tygodnie wniosku o obniżenie etatu, które miałoby trwać tylko jeden dzień. Teoretycznie od momentu złożenia każdego kolejnego pisma zatrudniony byłby chroniony przed zwolnieniem, zaś obniżka poborów byłaby znikoma. Takie działanie – jako sprzeczne z celem tego uprawnienia (łączenie opieki nad dzieckiem z aktywnością zawodową) – nie zasługuje na ochronę prawną.