Niejednokrotnie się zdarza, że pracownik, rozemocjonowany decyzją szefa o natychmiastowym zakończeniu współpracy, w odwecie usuwa ważne dane ze służbowego komputera. ?W konsekwencji pracodawca może utracić np. istotne informacje o strategicznych klientach czy projektach.
Abstrahując od tego, że takie złośliwe zachowanie potencjalnie naraża zakład na straty finansowe, związane choćby z koniecznością odzyskania tych danych, to przede wszystkim stanowi przestępstwo określone ?w art. 268 § 2 k.k. Pracownik – zarówno obecny, jak i były – nie jest uprawniony do ich usuwania.
Tylko na wniosek
Ściganie tego czynu zabronionego następuje wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego. W tym zakresie były pracodawca nie może liczyć na inicjatywę organów ścigania.
Szef zdeterminowany na pociągnięcie byłego podwładnego do odpowiedzialności karnej, powinien w zawiadomieniu o możliwości popełnienia ww. przestępstwa wskazać jego imię, nazwisko i adres, ?a także dokładnie opisać zarzucany mu czyn oraz przytoczyć dowody na jego popełnienie (art. 304 § 1 k.p.k.). Konieczne jest również zgłoszenie wniosku o ściganie tego przestępstwa >patrz wzór zawiadomienia.
Szkoda do naprawienia
Dodatkowo można złożyć wniosek o nałożenie na byłego etatowca obowiązku naprawienia szkody poniesionej wskutek jego zachowania ?(w całości albo w części ?– art. 46 § 1 k.k.). Pokrzywdzony pracodawca ma na to jednak ściśle określony czas. Gdy nie wytoczono powództwa cywilnego (co autorka pomija ?w tym artykule), były angażujący (jako pokrzywdzony), ?a także prokurator, mogą zgłosić taki wniosek tylko do zakończenia pierwszego przesłuchania pokrzywdzonego na rozprawie głównej (art. 49a k.p.k.). Złożenie tego wniosku stanowi więc najłatwiejszy sposób, aby w jednym postępowaniu doprowadzić zarówno do skazania takiego pracownika, jak również uzyskać zaspokojenie poniesionej straty finansowej (przynajmniej hipotetycznie).