Izabela Zawacka radca prawny w Kancelarii Prawa Pracy „Wojewódka i Wspólnicy" sp.k.
W tym wyroku SN dokonał bardzo ważnej wykładni pojęcia „odszkodowanie za okres wypowiedzenia umowy o pracę", użytego w art. 55 § 1
1
k.p.
Będzie to zawsze równe ustawowemu okresowi wypowiedzenia, jaki obowiązuje pracownika zgodnie z art. 36 k.p. Jeżeli strony umownie wydłużyły okres wypowiedzenia, pracownik nie może domagać się na tej podstawie odpowiedniego zwiększenia odszkodowania. Zasadę tę należy też stosować do odszkodowania dla pracodawcy za nieuzasadnione rozwiązanie angażu przez pracownika w trybie art. 61
2
§ 1 k.p.
Właściwe jest też, aby stosować ją do ustalania wysokości odszkodowania należnego pracownikowi za wadliwe wymówienie angażu (art. 47
1
k.p.) oraz rozwiązanie go bez wypowiedzenia (art. 58 k.p.). Nie ma bowiem żadnego uzasadnienia, aby różnie interpretować pojęcia „okresów wypowiedzenia" na potrzeby ustalania poziomu odszkodowania w zależności od tego, w jakim trybie rozwiązano angaż.
SN wskazał też, że aby skutecznie podnosić odpowiedzialność pracodawcy w trybie art. 55 § 1
1
k.p., pracownik nie musi w oświadczeniu o rozwiązaniu umowy wskazywać, na czym polegało ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków przez pracodawcę.
Jak podkreśla SN w innym wyroku (z 4 marca 1999 r., I PKN 614/98), żaden przepis nie wiąże z naruszeniem obowiązku podania przez pracownika przyczyny rozwiązania umowy nieskuteczności jego oświadczenia. Jest to więc zupełnie inne podejście niż przy rozwiązaniu umowy przez pracodawcę, gdzie sąd jest związany przyczynami przez niego wskazanymi.
Stąd możliwa jest sytuacja, gdy w toku procesu okaże się, że co prawda szef nie naruszył tych obowiązków, które zarzucał mu pracownik, ale sąd podczas ustaleń dowodowych dopatrzy się naruszenia innych powinności. W tym wypadku powód domagał się odszkodowania za rozwiązanie angażu na skutek mobbingu, wskazując art. 94
3
§ 4 k.p. Tymczasem sąd, nie dopatrując się przesłanek mobbingowych, zasądził odszkodowanie z art. 55 § 1
1
k.p.
A to dlatego, że ze zgromadzonych dowodów wynikało, że szef naruszył dobra osobiste, a tym samym w sposób ciężki złamał swoje obowiązki wynikające z art. 11 oraz art. 94 pkt 10 k.p. Zdaniem SN nie jest to wyjście ponad żądanie powoda, lecz dokonanie przez sąd drugiej instancji innej niż w pozwie kwalifikacji prawnej roszczenia zgodnie z zasadą iura novit curia (sąd zna prawo).