Pracownik ma nie tylko obowiązek, ale i prawo do wykonywania pracy na rzecz pracodawcy. Przez zawarcie umowy o pracę zobowiązuje się bowiem do wykonywania zadań określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez zwierzchnika, pracodawca ma zaś obowiązek zatrudniać go za wynagrodzeniem.
Zatem niedopuszczenie podwładnego do pracy może być potraktowane jako naruszenie powyższych zobowiązań szefa. Co w związku z tym powinien zrobić pracodawca, który obawia się, że w okresie wypowiedzenia podwładny będzie działał na jego niekorzyść? Czy może go zwolnić z obowiązku świadczenia pracy do końca okresu zatrudnienia?
Bez przepisów
Mimo że prawo nie przewiduje możliwości zwolnienia pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia, pracodawcy coraz częściej stosują takie rozwiązanie. Przyczyną jest brak zaufania do zwalnianej osoby oraz chęć uniknięcia ryzyka jego działania na szkodę pracodawcy.
Z tych względów zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy jest w wielu przypadkach korzystne dla firmy, mimo konieczności wypłaty tej osobie wynagrodzenia za okres zwolnienia. Również z punktu widzenia zwolnionego takie rozwiązanie może przynosić korzyści. Po pierwsze nadal otrzymuje wynagrodzenie, choć faktycznie nie wykonuje pracy, a po drugie ma czas na szukanie innego zatrudnienia.
Nie można jednak wykluczyć sytuacji, w której zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy będzie negatywnie przyjęte przez pracownika, przykładowo gdy uzna on to za sposób szykanowania przez pracodawcę. Żeby uniknąć takiej sytuacji, konieczne jest uzyskanie zgody podwładnego na zwolnienie go z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia.