W takim wypadku szef może dochodzić od pani Wiktorii jako odszkodowania za nieuzasadnione natychmiastowe rozstanie wynagrodzenia za dwa tygodnie.
Jak obliczyć
Wynagrodzenie oblicza się jak ekwiwalent pieniężny za urlop wypoczynkowy. Tak stanowi § 2 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w kodeksie pracy (DzU nr 62, poz. 289 ze zm.).
W razie prawomocnego uwzględnienia roszczenia zatrudniającego nie stosuje się art. 55 § 3 k.p. Stąd mimo że to pracownik rozstał się „dyscyplinarnie" z przełożonym, to nie następuje skutek, jaki przepisy wiążą z rozwiązaniem umowy przez pracodawcę za wypowiedzeniem.
W takim wypadku pracownik – z mocy § 7 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 15 maja 1996 r. w sprawie szczegółowej treści świadectwa pracy oraz sposobu i trybu jego wydawania i prostowania – ma obowiązek przedłożyć pracodawcy wcześniej wydane mu świadectwo pracy (DzU nr 60, poz. 282 ze zm.), gdzie jako sposób ustania angażu pierwotnie wskazano „rozwiązanie umowy o pracę przez pracodawcę za wypowiedzeniem" po to, aby uzupełnić treść tego dokumentu o informację o wydanym orzeczeniu sądu pracy.
Jeśli nie spełni tego wymogu, pracodawca ma prawo wezwać go do niezwłocznego przedłożenia świadectwa pracy, aby zamieścić w nim taką wzmiankę. Kodeks pracy nie przewiduje jednak żadnych sankcji za to, że podwładny nie wywiąże się z tego obowiązku. Należy zatem przyjąć, że na podstawie art. 471 k.c. w zw. z art. 300 k.p. pracodawca (wierzyciel) ma roszczenie wobec pracownika (dłużnika) o wydanie tego świadectwa po to, aby dokonać w nim odpowiedniego wpisu.
Zgodnie z
uchwałą SN z 4 marca 1999 r. (III ZP3/99)
„w sprawie wniesionej przez pracownika o zasądzenie odszkodowania na podstawie art. 55 § 1
1
k.p. pracodawca może zarzucić brak przyczyny wskazanej w tym przepisie, mimo że sam nie wniósł powództwa o odszkodowanie przewidziane w art. 611 k.p.".
Natomiast w wyroku z 4 marca 1999 r. SN podniósł, że „rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia przez pracownika na podstawie art. 55 § 1
1
k.p. jest skuteczne bez względu na to, czy wskazane przez pracownika przyczyny rzeczywiście występują".
Rok na dochodzenie
Pracodawca może dochodzić odszkodowania z art. 61
1
k.p. w ciągu roku od dnia, w którym dowiedział się o rozwiązaniu przez pracownika angażu bez zachowania okresu wymówienia, nie później jednak niż w ciągu trzech lat od daty rozstania w tym trybie.
Przykład
Pani Agata 8 lutego 2010 r. wręczyła pracodawcy oświadczenie o rozstaniu dyscyplinarnym, co ten potwierdził własnoręcznym podpisem na egzemplarzu pisma podwładnej.
Wprawdzie nie uznał on argumentów pani Agaty, ale ze względu na ówczesną sytuację finansową firmy nie mógł sobie pozwolić na koszty procesu o odszkodowanie za nieuzasadnione rozwiązanie przez nią angażu w trybie natychmiastowym.
W rezultacie pozew wytoczył 9 lutego 2013 r. Pani Agata podniosła jednak zarzut przedawnienia, twierdząc, że powództwo mogło być wniesione do 8 lutego 2011 r., gdyż już 8 lutego 2010 r. pracodawca wiedział o jej odejściu, trybie i przyczynach rozstania. Pani Agata miała rację.
Tylko kodeks pracy
W razie nieuzasadnionego rozwiązania umowy przez pracownika pracodawcy nie przysługują inne niż odszkodowanie roszczenia, np. na podstawie prawa cywilnego.
Angażujący nie może też potrącić tego odszkodowania z wynagrodzenia podwładnego bez tytułu wykonawczego lub pisemnej zgody etatowca (art. 87 § 1 i art. 91 k.p.).
Autorka jest adwokatem, prowadzi własną kancelarię w Płocku