Obecnie przepis art. 238 § 2 kodeksu spółek handlowych wskazuje jedynie, że w zaproszeniu na zgromadzenie wspólników należy oznaczyć szczegółowy porządek obrad. Ustawodawca nie wskazuje jednak żadnych wyjaśnień i dyrektyw, co do sposobu sformułowania porządku obrad. Nie znaczy to jednak, że porządek obrad może być formułowany dowolnie.
Przede wszystkim niedopuszczalne jest ogólnikowe określenie porządku obrad, tym bardziej że w sprawach nieobjętych porządkiem obrad co do zasady nie można podjąć uchwał. Wspólnicy powinni bowiem uzyskać rzetelną informację ma temat zwołanego zgromadzenia, aby móc rozsądnie skorzystać podczas głosowania na zgromadzeniu z przysługujących im praw udziałowych.
Wymóg ten jest spełniony, jeżeli poszczególne punkty tego porządku są na tyle skonkretyzowane, że wspólnik jest w stanie dowiedzieć się i zrozumieć, jakie kwestie będą omawiane i ewentualnie poddane pod głosowanie. Stąd jasne i precyzyjne sformułowanie poszczególnych punktów porządku obrad jest niezwykle istotne dla owocnego przeprowadzenia całego zgromadzenia.
Na ten problem zwrócił również uwagę SN w wyroku z 14 maja 2009 r. (I CSK 406/08). SN wskazał m.in., że porządek obrad należy sformułować na tyle szczegółowo, na ile w danej sytuacji można to uczynić zgodnie z najlepszą wiedzą osoby zwołującej na dzień zwołania zgromadzenia.
Porządek obrad nie może wprowadzać w błąd i w ten sposób ograniczać wykonywania uprawnień korporacyjnych wspólników. Należy go oznaczyć na tyle dokładnie, aby było jasne, co jest rzeczywistym przedmiotem obrad, w celu przygotowania się do dyskusji i podjęcia uchwał. Przy czym ustawowy wymóg szczegółowości porządku obrad nie wymaga przytaczania w całości brzmienia proponowanych uchwał. Uchwały powinny być wskazane zrozumiale i przejrzyście, co nie wyklucza zatem ich zwięzłego sformułowania.