Nie w każdym przypadku rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia pracownik uzyska prawo do odszkodowania. Tak też wskazywał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z 4 marca 1999 r. (I PKN 614/98). Prawo do rekompensaty finansowej z art. 55 § 11 kodeksu pracy zależy bowiem od stwierdzenia, że rozwiązanie umowy było uzasadnione. Wynika to z faktu, że jedną z przesłanek tego odszkodowania jest „dopuszczenie” się przez pracodawcę ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków.
Gdy zaś tego „dopuszczenia się” nie ma, a więc gdy fakt wskazany przez pracownika nie miał miejsca, roszczenie o odszkodowanie nie może powstać i pracodawca nie ma obowiązku wypłacania świadczenia. Zatem odszkodowanie pracownik powinien otrzymać tylko wówczas, gdy wskazane przez niego powody rozwiązania umowy o pracę faktycznie miały miejsce. Ich brak powoduje, że zwolniony nie ma co liczyć na odszkodowanie.
Jaka to kwota
Wysokość odszkodowania należnego pracownikowi na podstawie art. 55 § 11 k.p. jest zróżnicowana. Przy umowach zawartych na czas określony lub na czas wykonywania określonej pracy to zawsze równowartość wynagrodzenia za dwa tygodnie. Natomiast przy tych zawartych na czas nieokreślony i na okres próbny jest to równowartość wynagrodzenia przysługująca pracownikowi za okres wypowiedzenia. Zatem przy umowie zawartej na czas nieokreślony istotne znaczenie ma długość okresu wypowiedzenia uzależniona od zakładowego stażu pracy, wynikająca z art. 36 k.p. Natomiast przy umowie na okres próbny ważna jest jej długość trwania (art. 34 k.p.).
Przesunięty koniec rozstania
Okresy wypowiedzenia mogą być wydłużone na podstawie postanowień umownych. Dotyczy to zwłaszcza wymówienia umów zawartych na czas nieokreślony. W praktyce strony stosunku pracy decydują się bowiem niekiedy na wprowadzanie dłuższych okresów wypowiedzenia od przewidzianych w kodeksie pracy. Dopuszczalność takich postanowień była kilkakrotnie przedmiotem rozważań SN, który generalnie uznawał je za ważne i wiążące strony.
Warto zwrócić uwagę na uchwałę SN z 2 października 2003 r. (I PK 416/02), gdzie wskazano, że zastrzeżenie dla obu stron w umowie o pracę okresu wypowiedzenia dłuższego niż przewidziany w kodeksie pracy, nie jest uznane za niekorzystne dla pracownika, jeżeli w jego efekcie uzyskał dłuższy okres wypowiedzenia przez pracodawcę, a sytuacja na rynku pracy w konkretnych okolicznościach, przy uwzględnieniu miejsca wykonywania pracy oraz zapotrzebowania na pracę określonego rodzaju, mogła czynić nierealną możliwość wypowiedzenia przez pracownika.