[b]– Zatrudniamy pracownika do serwisowania lub montażu maszyn naszej produkcji. Prace odbywają się na terenie całego kraju na zlecenie naszych odbiorców.
Pracownicy mieszkają na terenie woj. śląskiego, natomiast siedziba firmy znajduje się w Warszawie. W umowie o pracę zostało wpisane miejsce pracy woj. śląskie, gdyż tylko wtedy wchodzi w grę spełnienie warunku, jakim jest możliwość powrotu do miejsca zamieszkania w ramach godzin pracy. W siedzibie firmy pracownicy bywają jedynie raz, dwa razy w miesiącu w celu dokonania rozliczeń.
Ponieważ zleceń na terenie woj. śląskiego nie mamy dużo, praktycznie pracownik jest niemal non stop w podróży służbowej na terenie kraju. Myśleliśmy o zmianie w umowie miejsca pracy na teren całego kraju, jednak wówczas pojawia się kwestia hoteli, które opłacane są ze środków firmy.
Koszty noclegów stanowią ponad 1/3 wynagrodzenia pracownika i jest oczywiste, że w przypadku doliczenia ich do przychodu pracownika (nawiasem mówiąc przychodu, który nie stanowi dla niego przysporzenia) firma musiałaby zrekompensować zapłacony podatek, podwyższając pensję pracownikowi.
Budzi to nasz sprzeciw, bo w ten sposób płacilibyśmy podatek od wydatków będących kosztem uzyskania przychodu. Jak wybrnąć z tej sytuacji, tak aby nie narazić się fiskusowi i żeby miało to ekonomiczny sens?[/b] – pyta czytelnik.