Wyjaśnienie, czym jest mobbing, znajduje się w art. 94[sup]3[/sup] § 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=AE89BF528781D2C42167CAF23691862B?id=76037]kodeksu pracy[/link]. Termin ten oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko niemu. Polegają one w szczególności na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu go. Wywołują u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej. Powodują lub mają na celu poniżenie lub ośmieszenie podwładnego, izolowanie go od współpracowników lub wyeliminowanie z zespołu pracowników. Jest to więc definicja bardzo ogólna i otwarta.
[srodtytul]Powtarzające się zachowania[/srodtytul]
Istotne jest jednakże, że zachowania te muszą występować wielokrotnie przez dłuższy okres. Przyjmuje się, że musi to trwać minimum kilka miesięcy. Nie można więc mówić o mobbingu, jeśli pracodawca jednorazowo ośmieszył pracownika, zastraszył go lub niesłusznie skrytykował.
Ponadto opisane powyżej działania muszą cechować się złą wolą ich sprawcy dążącego do pokrzywdzenia pracownika. W orzecznictwie wskazuje się, że uznanie określonego zachowania za mobbing nie wymaga ani stwierdzenia po stronie prześladowcy działania ukierunkowanego na osiągnięcie celu (zamiaru), ani wystąpienia skutku. Wystarczy, że pracownik był obiektem oddziaływania, które według obiektywnej miary może być ocenione za wywołujące jeden ze skutków określonych w art. 94[sup]3[/sup] § 2 k.p. Tak wskazywał[b] Sąd Najwyższy w wyroku z 7 maja 2009 r. (III PK 2/09). [/b]
[srodtytul]Obiektywne fakty [/srodtytul]