Również polskie produkty znalazły się w prowadzonym przez UE rejestrze chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych. Jest ich obecnie, jak podaje Ministerstwo Rolnictwa, dziesięć. Wśród nich znajdują się sery: bryndza podhalańska, oscypek i wielkopolski ser smażony; alkohole: półtorak, dwójniak, trójniak i czwórniak; wyroby cukiernicze: andruty kaliskie i rogal świętomarciński oraz miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich.
[srodtytul]Dlaczego warto rejestrować[/srodtytul]
Wszelkie produkty, które zostaną wpisane do unijnego rejestru, są objęte specjalną ochroną. Obowiązujące w tym zakresie przepisy chronią je przede wszystkim przed wszelkim bezpośrednim lub nawet pośrednim wykorzystaniem w celach komercyjnych. Oznacza to, że chronioną nazwą nie mogą się posługiwać wytwórcy produktów, które są podobne czy porównywalne do zarejestrowanych, ale nie są z nimi tożsame.
Produkty podobne nie mogą być również opatrzone nazwami, w których nazwie chronionej towarzyszy wyrażenie „w stylu”, „w rodzaju”, „tak jak produkowane w” czy nawet „podobne”.
Zakazane jest również używanie wszelkich innych fałszywych lub mylących danych odnoszących się do miejsca pochodzenia produktu, jego właściwości lub podstawowych cech, a także stosowanie wszelkich innych praktyk, które mogłyby wprowadzić w błąd zainteresowanych nabyciem oryginalnego produktu.