W takiej postaci mogła być zawierana do końca roku. Jednak w związku z tym, że przedsiębiorcy wykorzystywali takie przepisy i zawierali fikcyjne umowy, teraz muszą już być spisywane. Jeżeli taka umowa nie zostanie sporządzona, pracodawca będzie miał problem z wykazaniem współpracy z konkretną jednostką medycyny pracy. Tym samym można mu będzie zarzucić naruszenie przepisów BHP polegające na niezapewnieniu pracownikom profilaktycznej opieki medycznej.
Przepisy ustawy o służbie medycyny pracy wskazują, że taka umowa – poza jej podstawowymi elementami, takimi jak: jej strony, możliwość wypowiedzenia oraz określenie trybu rozstrzygania sporów
– ma określać także grupę osób objętych opieką zdrowotną. Muszą to być osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Jednak firma może również objąć tymi świadczeniami np. osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych.
W umowie ponadto należy określić zakres opieki zdrowotnej. Trzeba pamiętać, że [b]oprócz świadczeń medycznych, jakie szef musi zapewnić podwładnym na podstawie przepisów prawa pracy, może on zagwarantować opiekę zdrowotną w szerszym zakresie[/b], np. wizyty u lekarzy specjalistów, np. alergologa, może też zapewnić opiekę stomatologa.
Warunki i sposób udzielania tych świadczeń, a w szczególności sposób rejestracji osób objętych umową, organizacja udzielania świadczeń i tryb przekazywania zaświadczeń lekarskich o zdolności do pracy bądź nauki oraz sposób podania tych informacji do wiadomości zainteresowanych również muszą się znaleźć w takiej umowie. Co ważne, sama umowa nie może być zawarta na krócej niż rok.