Jednym z filarów gospodarki rynkowej jest kredyt kupiecki, czyli odroczony termin płatności. Przyświeca mu zasada: zapłacisz mi, gdy sam sprzedasz. W czasach obfitości trudno zbyć towar, dostawcy oferują więc firmom handlowym możliwość zapłaty po siedmiu, 14, 30, a bywa, że i po 90 dniach – tym samym kredytując swych odbiorców. W gospodarce rynkowej wszystkie firmy ciągle nawzajem się kredytują.
Ale w trudnych czasach pojawia się pokusa nadużywania tej praktyki – poprzez jeszcze większe odwlekanie zapłaty lub wręcz niepłacenie. Była to jedna z plag obrotu gospodarczego w latach 90., gdy rynek u nas dopiero powstawał. Potem się poprawiło, ale w czasie kryzysu problem znów może wrócić.
[srodtytul]Można ustalić samemu...[/srodtytul]
Sposobem obrony może być zasięgnięcie opinii o partnerach biznesowych przed finalizacją transakcji. Zawsze zresztą warto wiedzieć, z kim ma się do czynienia: co to za firma, jak długo działa, czy jest rzetelna, dotrzymuje terminów itp. Ale najważniejsze – jak reguluje płatności?
Można próbować dowiedzieć się tego samemu. Jest wiele źródeł informacji: Krajowy Rejestr Sądowy, rejestry długów i dłużników niewypłacalnych, Internet. To jednak zabiera czas, wymaga wiedzy i umiejętności.