Swoboda umów zezwala niemal w nieograniczony sposób kształtować firmowe relacje. Ze zleceniobiorcą można zawrzeć kolejny kontrakt cywilny. Będzie to dla niego korzystne, ale pod warunkiem, że dodatkowym zajęciem będą objęte zupełnie inne prace niż te, które wykonuje na pierwotnym zleceniu. Taka podwójna współpraca pozwoli dorobić zleceniobiorcy i przy okazji zaoszczędzić obu stronom na składkach.
- Zatrudniamy informatyka na zlecenie. Czuwa nad sprzętem – konfiguruje nowy, konserwuje ten użytkowany itp. Dostaje za to 4 tys. zł miesięcznie. Ponieważ jest to sumienna osoba, z której pracy jesteśmy zadowoleni, zaproponowaliśmy jej od stycznia dodatkowe zajęcie. W jego zakresie zajmuje się obsługą strony internetowej – przede wszystkim prowadzi sklep internetowy. Za to otrzymuje 2 tys. zł na miesiąc. Jakie składki należy opłacać od tych dwóch zleceń? Zleceniobiorca chce płacić obowiązkowe od niższej umowy i więcej dostać na rękę. Co więcej, twierdzi że nie wiedział o tym, że nie musi płacić ZUS od całej kwoty uzyskiwanej z obu zleceń i domaga się, abyśmy z datą wsteczną – od stycznia – zmienili mu tytuł do ubezpieczeń społecznych i oddali nadpłacone składki. Czy jest to możliwe? – pyta czytelnik
W tej sytuacji będziemy mieli do czynienia z tzw. zbiegiem tytułów do ubezpieczeń społecznych – zbiegiem dwóch zleceń.
Co jest obowiązkowe
Jeśli ubezpieczony równocześnie świadczy pracę na podstawie tych dwóch umów, zasada opłacania składek jest prosta – podlega obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym z pierwszego zlecenia, tego które zawarł wcześniej. Z drugiej umowy składki te są dla niego dobrowolne. Obowiązkowa jest jedynie danina zdrowotna z obu umów. Podwójnie więc trzeba będzie jedynie pobrać i opłacić składkę zdrowotną.
Zasada ta obowiązuje przy zbiegu dwóch zleceń – nie ma znaczenia czy są zawarte z tym samym, czy innym zleceniobiorcą. Zawsze pierwszy kontrakt będzie tym, który rodzi obowiązek ubezpieczeń.