Zatem jeśli pauza między niezdolnościami do pracy wynosi co najmniej 61 dni, ustalamy nowy okres zasiłkowy. Trzeba jednak pamiętać, że chodzi tutaj o przerwę w niezdolności do pracy, a nie tylko o pauzę w zwolnieniach lekarskich. Ważne jest więc, czy w przerwie pracownik był zdolny do pracy.
W razie wątpliwości, czy w przerwie w niezdolności do pracy spowodowanej tą samą chorobą trwającej ponad 60 dni ubezpieczony odzyskał zdolność do pracy, należy zasięgnąć opinii lekarza leczącego. Jeżeli wynika z niej, że między okresami orzeczonych niezdolności do pracy ubezpieczony nie odzyskał zdolności do pracy, okresy niezdolności przypadające przed i po przerwie należy zliczać do jednego okresu zasiłkowego.
Zwolnienie bez pieniędzy
Do okresu zasiłkowego nie wlicza się natomiast niezdolności do pracy przypadającej przed uzyskaniem prawa do świadczenia, czyli tej która przydarzyła się przed upływem okresu wyczekiwania. Nie sumuje się także okresów niezdolności do pracy przypadających w okresie urlopu bezpłatnego, wychowawczego, odbywania kary pozbawienia wolności lub tymczasowego aresztowania.
Brak prawa do zasiłku z innego powodu nie oznacza, że nie są one zaliczane do tego samego okresu zasiłkowego. Artykuł 9 ust. 1 ustawy zasiłkowej stanowi bowiem o zliczaniu okresów niezdolności do pracy. Nie rozróżnia więc przypadków pobierania i niepobierania w ich trakcie zasiłku chorobowego. Zatem wszystkie okresy, za które ubezpieczony utracił prawo do chorobowych pieniędzy, trzeba zaliczać do okresu zasiłkowego.
Stanowisko odmienne byłoby nie do przyjęcia, gdyż okres zasiłkowy osób nadużywających prawa do zasiłku byłby de facto wydłużany o okresy, za które utracili oni prawo do zasiłku. Stawiałoby to te osoby w uprzywilejowanej sytuacji w porównaniu z tymi korzystającymi w prawidłowy sposób ze swoich chorobowych uprawnień.
Kosztowne triki
Stwierdzona przez lekarza niezdolność do pracy i udzielenie na czas jej trwania zwolnienia od pracy nie tylko usprawiedliwiają nieobecność w pracy, ale zobowiązują pracodawcę do odmowy dopuszczenia chorego do wykonywania obowiązków. Czasem jednak przewlekle chory, by nie stracić prawa do zasiłkowych pieniędzy po przekroczeniu maksymalnego okresu zasiłkowego, decyduje się nadal na aktywność firmową i albo nie składa L-4 w ogóle, albo przedstawia je, ale i tak do pracy przychodzi normalnie lub „w kratkę”.
Tymczasem świadczenie pracy wbrew medycznej diagnozie, czy też niezgłoszenie zwolnienia lekarskiego pracodawcy lub ZUS, nie zmienia obiektywnego faktu, że zatrudniony był niezdolny do pracy. Nie uzasadnia więc traktowania tego czasu jako okresu zdolności do pracy ani w sferze prawa pracy, ani ubezpieczeń społecznych.
Trzeba przy tym pamiętać, że lekarz wystawiając L-4 przekazuje jego kopię ubezpieczonemu, aby ten dostarczył ją swojemu szefowi. Druga pozostaje w dokumentacji medycznej, a oryginał otrzymuje ZUS. To oznacza, że takie schowane do szuflady zwolnienie nie ginie i dla organu rentowego – jeśli ma kod „A” stanowi kontynuację tego samego okresu zasiłkowego. Powyższe potwierdza wyrok SN z 23 września 1999 r. (II UKN 119/99), w którym sąd stwierdził, że do okresu zasiłkowego wlicza się także okresy niezdolności do pracy stwierdzonej zaświadczeniem lekarskim, choćby pracownik w czasie zwolnienia faktycznie wykonywał pracę.
Przykład
Pan Marek cierpi na poważne schorzenia kardiologiczne. Z tego powodu w 2012 r. wykorzystał już 182-dniowy okres zasiłkowy. Ponieważ kolejne zwolnienie, jakie otrzymał od prowadzącego go kardiologa, obejmowało kolejne 30 dni (1-30 wrzesień), a na druku ZUS ZLA znalazł się kod „A”, pan Marek postanowił nie pokazywać szefowi zwolnienia i stawił się do pracy.
Pracodawca zapomniał o obowiązku badań dopuszczających zatrudnionego do pracy po tak długiej przerwie i pozwolił panu Markowi na wykonywanie jego normalnych zajęć. 1 października pan Marek dostarczył szefowi kolejny druk ZUS ZLA – tym razem bez żadnego kodu, z nadzieją, że zwolnienie to otworzy mu kolejny okres zasiłkowy premiowany wypłatą chorobowych pieniędzy.
Jednak pracodawca, chcąc upewnić się czy rzeczywiście zwolnienie to otwiera nowe zasiłkowe rachunki, postanowił dopytać się o to w swoim oddziale ZUS. Organ rentowy, odpowiadając na pisemną prośbę płatnika złożoną w trybie art. 63 ustawy zasiłkowej poinformował go, że zwolnienie to należy wliczyć do starego okresu zasiłkowego, a chorującemu z tego tytułu nie należy się zasiłek chorobowy.