Przedsiębiorcy, którzy odnotowali spadek obrotów o 20 proc. w kolejnych sześciu miesiącach przypadających w ciągu roku przed złożeniem wniosku w tej sprawie, będą mogli ubiegać się o dofinansowanie do pensji pracowników w wysokości zasiłku dla bezrobotnych, czyli 794,20 zł miesięcznie. Wsparcie będzie wypłacane z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
„Rzeczpospolita" dotarła do projektu zapowiadanego przez ministra pracy i polityki społecznej, który ma uratować miejsca pracy. Dziś zostanie przekazany przez ministra pracy partnerom społecznym zasiadającym w prezydium Komisji Trójstronnej.
Nowe stare rozwiązania
W myśl projektu nowej ustawy o szczególnych rozwiązaniach na rzecz ochrony miejsc pracy, związanych z łagodzeniem skutków spowolnienia gospodarczego dla pracowników i przedsiębiorców, będą oni mogli ogłosić przestój lub obniżyć wymiar czasu pracy bez wypowiadania umów pracownikom.
Pracodawca zainteresowany zastosowaniem tych rozwiązań będzie najpierw musiał to uzgodnić z działającymi u niego związkami zawodowymi, a gdy ich nie ma, z przedstawicielami załogi. Pomoc będzie mogła być wypłacana przez maksymalnie sześć miesięcy. Jeśli sytuacja przedsiębiorcy jest już tak zła, że nie reguluje on na bieżąco składek ZUS, będzie mógł liczyć na pomoc nawet przez rok, gdy przedstawi plan naprawczy. W zamian za to nie zwolni pracowników objętych porozumieniem przez cały okres pobierania pomocy z funduszu i kolejne trzy miesiące.
– Bardzo dobrze, że rząd zdał sobie w końcu sprawę, że kryzys jest możliwy, jak jednak pokazują doświadczenia ze stosowania poprzedniej ustawy antykryzysowej, powielanie tamtych rozwiązań w nowej ustawie jest niewystarczające – mówi Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha.