Zazwyczaj wzajemne powiązanie stron rozpoczyna się od okresu próbnego. Gdy podwładny przejdzie go pomyślnie, a maksymalnie taka umowa może trwać trzy miesiące, szef proponuje angaż okresowy z obietnicą zamiany go na bezterminowy. Często jednak do tego etapu w ogóle nie dochodzi. Cierpliwość podwładnego wyczerpuje się. Po ilu latach może to nastąpić?
[b]Sąd Najwyższy [/b]rozpatrywał sprawę dziewięcioletniej umowy na czas określony ([b]wyrok z 7 września 2005 r., II PK 294/04[/b]). Uznał wtedy, że zawarcie tak długiego angażu z możliwością jego wcześniejszego rozwiązania za dwutygodniowym wypowiedzeniem może być kwalifikowane jako obejście przepisów prawa pracy, ich społeczno-gospodarczego przeznaczenia lub zasad współżycia społecznego (art. 58 § 1 i 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=86F27ADE2102E1D67842E76D535F1BD1?id=70928]kodeksu cywilnego[/link] w zw. z art. 300 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5E347C50E4D2860978BAD3D891C7A48?n=1&id=76037&wid=337521]kodeksu pracy[/link]).
W innym orzeczeniu SN podkreślił, że jeżeli zawarcie umowy o pracę na czas określony było niedopuszczalne, stosunek pracy podlega przepisom o umowie na czas nieokreślony[b] (wyrok z 25 października 2007 r., II PK 49/07). [/b][/ramka]
Do końca 2011 r. nie ma ograniczenia związanego z tym, że trzecia kolejna umowy terminowa przekształca się w zatrudnienie bezterminowe (art. 25[sup]1[/sup] k.p.). Stosowanie tego kodeksowego przepisu zawiesiła obowiązująca od 22 sierpnia 2009 r. ustawa z 1 lipca 2009 r. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=39BCF947B3B5267807C168ABC9CD0421?id=320785]o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców (DzU nr 125, poz. 1035 ze zm.)[/link].
W myśl pakietu antykryzysowego łączny okres zatrudnienia na podstawie kolejnych umów terminowych między tymi samymi stronami stosunku pracy nie może przekraczać 24 miesięcy.
Jeżeli ten okres upłynie 22 sierpnia 2011 r., angaże terminowe mogą przekształcić się w umowy na czas nieokreślony. Aby tego uniknąć, firmy zaczną masowo rozstawać się z tymi osobami, które zdążyły już poznać swoje zadania i specyfikę firmy.