Do konsultacji społecznych trafił właśnie projekt uchylający przepisy [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B9AC1BA23E3D82AF0C66C944D4F5323D?id=72892]ustawy z 16 grudnia 1994 r. o negocjacyjnym systemie kształtowania przyrostu przeciętnych wynagrodzeń u przedsiębiorców[/link]. Taki postulat wysunęli związkowcy w czasie rozmów w Komisji Trójstronnej.
Obowiązująca ustawa limituje podwyżki w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 50 osób: nie dostaną więcej niż ustalony rządowy wskaźnik – np. w tym roku wynosi on 8 proc. W praktyce prywatne firmy nie przejmują się tym ograniczeniem i swobodnie dokonują korekt wynagrodzenia. Jednak spółki Skarbu Państwa i samorządu mają związane ręce.
Uchylenie tej ustawy to pierwszy krok do zniesienia ograniczeń zarobkowych dla prezesów państwowych spółek. Uwolnienie podwyżek dla pracowników może oznaczać rychły koniec ustawy kominowej.
– Rynkowe zasady wynagradzania powinny dotyczyć wszystkich pracowników i menedżerów. Dziwię się, że razem z ustawą o negocjacyjnym systemie kształtowania wynagrodzeń nie dyskutujemy o projekcie noweli ustawy kominowej, która jest już gotowa i była załączona do pierwszej wersji pakietu antykryzysowego. Mamy obietnicę premiera, że zmiany w tej ustawie nastąpią do końca tego roku – mówi Adam Ambrozik, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.
[srodtytul]Chyba sukces związków[/srodtytul]