Rz: Firmy świadczące usługi elektroniczne, czyli np. handlujące w sieci oprogramowaniem i mające klientów za granicą, od przyszłego roku będą musiały zmienić rozliczenia VAT od swojej działalności. Często takim biznesem zajmują się małe firmy, które być może jeszcze nie zdążyły dopełnić związanych z tym formalności. Co powinny zrobić przed 1 stycznia?
Agnieszka Poręba: W uproszczeniu mówiąc: – od przyszłego roku przy świadczeniu określonych usług na rzecz klientów niebędących podatnikami VAT w różnych krajach UE, każda z takich transakcji będzie opodatkowana w kraju zamieszkania klienta. Gdyby nie specjalna procedura, podatnik świadczący takie usługi musiałby się zarejestrować dla celów VAT w każdym kraju, w którym mieszkają jego klienci.
Dlatego wprowadzono tzw. Mini One Stop Shop (MOSS), czyli mały punkt kompleksowej obsługi podatnika. W Polsce prowadzi go Drugi Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście. Dzięki MOSS polski podatnik świadczący takie usługi może dla wszystkich transakcji składać w Polsce jedną zbiorczą deklarację VAT. Nie musi więc rejestrować się na VAT w różnych krajach.
Aby skorzystać z MOSS, należy złożyć poprzez system e-deklaracje zgłoszenie na formularzu VIU-R. Niestety w każdym przypadku trzeba w tym celu użyć kwalifikowanego podpisu elektronicznego. Na szczęście deklaracje dotyczące tych transakcji składane będą kwartalnie. W związku z tym podatnicy, którzy jeszcze nie złożyli zgłoszenia, mają trochę czasu.
Gdy firma świadczy usługi dla osób i podmiotów niebędących podatnikami VAT, to powinna naliczać podatek według stawki właściwej dla danego kraju. Czy wiedza o stawkach w 28 krajach Unii wystarczy dla poprawnych rozliczeń?