O tym, że z uregulowaniem zobowiązania ujawnionego przez skarbówkę lepiej nie czekać, wiedzą dobrze ci, którzy nie uniknęli kary, choć byli święcie przekonani, że w świetle art. 16a [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=49B11F79F72A40C7A3114484A83C9D1D?id=186065]kodeksu karnego skarbowego[/link] nic im nie grozi. Mogą się przeliczyć, zwłaszcza jeśli nie doczytają przepisu prawa.
[srodtytul]Warunki do spełnienia[/srodtytul]
A ten nie budzi wątpliwości: tylko złożenie prawnie skutecznej – w rozumieniu przepisów [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=5E8D5BBA2C45A0F5CB0AE842BC3432DF?id=176376]ordynacji podatkowej[/link] i [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=67F92F29C514799DD38EA3AA791A1467?id=172008]ustawy o kontroli skarbowej[/link] – korekty deklaracji podatkowej chroni przed odpowiedzialnością za przestępstwo lub wykroczenie skarbowe.
Jednakże złożenie korekty wraz z uzasadnieniem jej przyczyny jest tylko jednym z dwóch warunków, jakie muszą być spełnione, by można było uniknąć odpowiedzialności karnej skarbowej. Drugim jest zapłacenie – i to w całości – należności publicznoprawnej uszczuplonej lub narażonej na uszczuplenie. Trzeba to zrobić niezwłocznie lub w wyznaczonym przez uprawniony organ terminie.
– Podatnicy często koncentrują się na tym, że dokonanie korekty uchroni ich przed odpowiedzialnością karną skarbową. Zapominają jednak, że aby faktycznie tak było, kwota stanowiąca wynik kontroli musi zostać wpłacona na konto właściwego urzędu skarbowego – powiedział w rozmowie z „Rz” inspektor Andrzej Bartyska, rzecznik prasowy Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku. Poinformował, że ze 151 spraw podatkowych w pierwszym półroczu tego roku 82 zakończyły się wydaniem decyzji, a 69 – korektą deklaracji przez samych kontrolowanych na łączną kwotę prawie 1,4 mln zł.