[b]Skoro zatem przepisy w dziale odnoszącym się do spółek komandytowo-akcyjnych odwołują się bezpośrednio – jeśli chodzi o akcjonariuszy i wypłacane im wynagrodzenie, do przepisów dotyczących spółek akcyjnych i dywidend wypłacanych akcjonariuszom tych spółek, to stwierdzić należy z pełnym przekonaniem, że wynagrodzenie wypłacane akcjonariuszowi w spółce komandytowo-akcyjnej jest dywidendą, która powinna być traktowana prawnie tak samo jak wynagrodzenie akcjonariusza spółki akcyjnej.[/b]
[srodtytul]Co wynika z wykładni językowej[/srodtytul]
Zgodził się z tym także krakowski WSA, który w przywołanym wyżej orzeczeniu z 2 lipca 2009 r. wskazał: „W ocenie sądu w składzie orzekającym w niniejszej sprawie otrzymaną przez akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej będącego osobą fizyczną dywidendę należy uznać za przychód z innych źródeł przychodów”.
Czy jednak można zgodzić się, że dywidenda wypłacana akcjonariuszowi to przychód z innych źródeł? A może jednak jest to przychód z kapitałów pieniężnych wymieniony w art. 17 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT?
Przepis ten wskazuje, że za przychody z kapitałów pieniężnych uważa się dywidendy i inne przychody z tytułu udziału w zyskach osób prawnych, których podstawą uzyskania są udziały (akcje) w spółce mającej osobowość prawną lub spółdzielni. Podobnie art. 30a ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT stanowi, że zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 19 proc. pobiera się od przychodów (dochodów) z dywidend i innych przychodów z tytułu udziału w zyskach osób prawnych. Z konstrukcji tych przepisów wynika zatem, że ustawodawca wymienia odrębnie:
- dywidendy,
- inne przychody z tytułu udziału w zyskach osób prawnych.
Z wykładni językowej tych przepisów nie wynika zatem, że dywidenda może być przychodem wyłącznie z udziału w zysku osoby prawnej. Wręcz przeciwnie. Skoro ustawodawca wymienia odrębnie dywidendy i inne przychody z udziału w zyskach osoby prawnej, to oznacza, że oba pojęcia należy rozpatrywać odrębnie. Dywidenda nie musi być wynagrodzeniem z udziału w zyskach osób prawnych. Gdyby było inaczej, brzmienie przepisu byłoby inne, np. „Za przychody z kapitałów pieniężnych uważa się:
(…) przychody z tytułu udziału w zyskach osób prawnych, których podstawą uzyskania są udziały (akcje) w spółce mającej osobowość prawną lub spółdzielni, w tym również (…)”.
W mojej ocenie, nie byłoby podstawy do wymieniania dywidend w tym przepisie, gdyby ustawodawcy chodziło wyłącznie o przychody z udziału w zyskach osób prawnych. Zatem wykładnia językowa tego przepisu pozwala stwierdzić, że dywidendy, o których mowa w art. 17 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT, mogą być wynagrodzeniem akcjonariusza spółki osobowej (komandytowo-akcyjnej) opodatkowanym zryczałtowanym podatkiem dochodowym w momencie ich wypłaty.
[b]Reasumując, z wykładni językowej art. 17 ust. 1 pkt 4 ustawy o PIT w powiązaniu z przepisami k.s.h. wynika, że wynagrodzenie akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej powinno być traktowane dla celów podatkowych jako dywidenda. Przy czym dywidenda ta jest przychodem z kapitałów pieniężnych, a nie z pozostałych źródeł.[/b]
[srodtytul]Niekorzystne skutki[/srodtytul]
Interpretacja przyjęta w najnowszym wyroku WSA w Krakowie jest najbardziej niekorzystna podatkowo dla akcjonariuszy. Dlaczego?
Gdyby przyjąć za prawidłowe stanowisko organów podatkowych, że wypłacane akcjonariuszom wynagrodzenie jest przychodem z działalności gospodarczej, to stawka podatku dochodowego może wynieść 19 proc. (zakładając opodatkowanie według stawki liniowej). Przy założeniu że akcjonariusz otrzymuje wynagrodzenie w formie dywidendy opodatkowane jako przychód z kapitałów pieniężnych, podlega ono zryczałtowanemu PIT w wysokości 19 proc. Gdy przyjmiemy stanowisko sądu zaprezentowane w orzeczeniu z 2 lipca 2009 r., zyskane przez akcjonariuszy dochody będą opodatkowane według skali podatkowej (18 proc., 32 proc.).
Trudno znaleźć racjonalne przyczyny takiego różnicowania sytuacji akcjonariuszy spółek akcyjnych i komandytowo-akcyjnych.
[srodtytul]Konieczne zmiany w ustawie[/srodtytul]
Na ostateczne rozstrzygnięcie omawianego problemu przyjdzie nam pewnie jeszcze poczekać. Przywołane tu orzeczenia nie są bowiem prawomocne i dopiero rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego przybliży nas, być może, do określenia, jak powinni być opodatkowani akcjonariusze spółek komandytowo-akcyjnych. W tym miejscu warto wysunąć postulat de lege ferenda i zaapelować do ustawodawcy o szybkie zmiany w przepisach ustaw o PIT i o CIT oraz jasne uregulowanie kwestii rozliczania akcjonariuszy spółek komandytowo-akcyjnych. Z pewnością bowiem dostosowanie obecnych przepisów do rzeczywistości gospodarczej jest niezbędne.
[srodtytul]Warto wystąpić o interpretację[/srodtytul]
Jednak ci akcjonariusze spółek komandytowo-akcyjnych, którzy chcą, aby ich dochody podlegały opodatkowaniu 19-proc. podatkiem, już teraz powinni występować do ministra finansów w trybie art. 14b ordynacji podatkowej o potwierdzenie, że ich dochody podlegają opodatkowaniu stawką liniową. Jakie bowiem będzie ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie, niestety, nie wiadomo. Dzisiaj wiemy tylko, że są aż trzy możliwe sposoby kwalifikacji dochodów uzyskiwanych przez akcjonariusza spółki komandytowo-akcyjnej. Różnorodność interpretacji tego samego stanu faktycznego to nic nowego dla podatnika. Z pewnością jednak akcjonariusze tych spółek będą żyć w niepewności, czy w przyszłości nie okaże się, że zastosowany przez nich sposób opodatkowania był nieprawidłowy.
[i]Autorka jest doradcą podatkowym, partnerem w Grant Thornton Frąckowiak sp. z o.o.[/i]