Cel art. 26a ordynacji podatkowej wydaje się jasny. Chodziło o ograniczenie szarej strefy, a dodatkowo o zdyscyplinowanie podatników. Nierzadkie są bowiem przypadki, kiedy podatek nie jest odprowadzany. Pracownik i przedsiębiorca dogadują się co do tzw. zatrudnienia na czarno. Pracodawca unika ciążących na nim kosztów, a pracownik w zamian dostaje więcej do ręki.
[b]Jak w takiej sytuacji zachowa się fiskus? Będzie mógł żądać zapłaty zaliczki wyłącznie od płatnika. Zatrudniony na czarno czy otrzymujący „lewą kasę” pod stołem może nie obawiać się fiskusa.[/b]
Pamiętajmy jednak, że art. 26a ordynacji podatkowej nie oznacza, że ostatecznie ciężar niezapłaconej zaliczki poniesie wyłącznie płatnik. Może on bowiem domagać się zwrotu tego, co oddał fiskusowi, a co w myśl ustawy o PIT obciąża podatnika. Dochodzić tego może wyłącznie na drodze cywilnoprawnej. Oczywiście tu fiskus już nie zagląda. On bowiem dostał to, co mu się należało. Jak dalej sprawy załatwią między sobą płatnik i przedsiębiorca, urzędników już nie interesuje.
[srodtytul]Podwładny z zyskiem[/srodtytul]
Jakie uprawnienia ma płatnik? Jeśli błąd w rozliczeniach z fiskusem był zawiniony przez podatnika, choćby wskutek niedbalstwa, płatnik może żądać od niego pełnego odszkodowania. W innych wypadkach w rachubę wchodzi odpowiedzialność na podstawie przepisów kodeksu cywilnego o bezpodstawnym wzbogaceniu. Art. 405 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=70928]k.c.[/link] ustanawia ogólną zasadę, że ten, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania tej korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.
Oczywiście jeśli płatnika i podatnika łączą trwałe stosunki, ten drugi w wielu wypadkach będzie skłonny oddać pracodawcy niepobraną zaliczkę. Gorzej, jeśli pracownik odszedł z firmy, a zleceniobiorca nie zamierza z nią dalej współpracować. W takim wypadku płatnikowi pozostaje tylko wniesienie przeciwko niemu sprawy do sądu cywilnego. Pamiętajmy jednak, że wynik tego procesu nie musi być dla płatnika korzystny. W myśl bowiem art. 409 k.c. obowiązek zwrotu korzyści uzyskanej bezpodstawnie, w tym nienależnego świadczenia, wygasa, gdy bezpodstawnie wzbogacony zużył ją w taki sposób, że nie jest już wzbogacony. Inaczej jest tylko wtedy, gdy wzbogacony, wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu.