Nawet jeśli środek trwały kupiliśmy za pieniądze z dotacji, to i tak przy jego sprzedaży możemy naliczyć koszty. Dzięki temu mamy mniejszy dochód z transakcji i zapłacimy niższy podatek. Tak wynika ze zmienianych ostatnio seryjnie przez ministra finansów interpretacji.
Przykładowo w sprawie przedsiębiorcy, który za pieniądze z dotacji z urzędu pracy kupił pawilon handlowy i ladę chłodniczą. Wprowadził je do ewidencji środków trwałych i amortyzował. Odpisów nie zaliczał do podatkowych kosztów. Zabraniają bowiem tego przepisy (konkretnie art. 23 ust. 1 pkt 45 ustawy o PIT). Chciał jednak naliczyć koszty uzyskania przychodów przy sprzedaży majątku. Twierdził, że takim kosztem jest niezamortyzowana wartość środków trwałych. Izba Skarbowa w Katowicach się na to nie zgodziła. Jej zdaniem, skoro przedsiębiorca nie poniósł ekonomicznego ciężaru wydatków na nabycie środków trwałych, to nie może ich zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu ze sprzedaży.
Zmiana po trzech latach
Minister finansów po trzech latach zmienił jednak interpretację katowickiej Izby Skarbowej. Podkreślił, że dochód się ustala, pomniejszając przychód ze sprzedaży środków trwałych o wydatki na ich nabycie, niezależnie od źródła ich finansowania (interpretacja nr DD9/033/493/KZU/SKT/2014/RD-70333).
Co taka zmiana stanowiska skarbówki daje podatnikom?
– Przedsiębiorca, którego interpretacja została zmieniona z negatywnej na pozytywną, może złożyć korektę rozliczenia – tłumaczy Grzegorz Gębka, doradca podatkowy, właściciel kancelarii podatkowej. – Jeśli w konsekwencji zastosowania się do wcześniejszego, niekorzystnego stanowiska nadpłacił podatek, powinien wystąpić do urzędu skarbowego z wnioskiem o stwierdzenie nadpłaty i jej zwrot. W takim wniosku powinien powołać się na zmienioną przez ministra finansów interpretację (a najlepiej dołączyć jej kopię).