– Zagrożeń atakiem hakerów nie da się wyeliminować, nawet stosując najostrzejsze procedury bezpieczeństwa – mówi Paulina Radgowska, broker z Marsh Polska. – Firmy muszą nieustannie szkolić swoich pracowników oraz stosować odpowiednie formy ochrony. Przeprowadzone przez Marsh badanie potwierdza, że dla 46 proc. ankietowanych najpoważniejsze zagrożenia wynikają z przestępczości zorganizowanej oraz działalności hakerów.
Ubezpieczenia cyberryzyka są produktem relatywnie nowym na polskim rynku – zostały wprowadzone w odpowiedzi na coraz częściej występujące w cyberprzestrzeni incydenty. Chodzi o to, aby wypełnić luki w ochronie w tradycyjnych polisach ubezpieczeniowych.
– Tego typu ryzyka kojarzone są często z atakiem hakerów na sieci lub systemy firmy – tłumaczy Adam Gmurczyk z AIGG. – Tymczasem katalog sytuacji, w efekcie których następuje wyciek lub utrata danych osobowych lub handlowych, jest dużo szerszy.
Szyte na miarę
Ubezpieczenie cyber to produkt dostosowany do potrzeb ubezpieczanej spółki, aby w jak największym stopniu zabezpieczyć występujące w firmie ryzyka cybernetyczne.
– Dla jednego przedsiębiorstwa największym zagrożeniem może być odpowiedzialność związana z utratą danych/informacji klientów oraz związane z tym koszty (pozwów czy związane z informowaniem klientów). Na tego rodzaju ryzyko narażone są np. placówki medyczne. Dla innych firm największe zagrożenie stanowić może utrata zysku, wynikająca np. z awarii systemów komputerowych spowodowanych atakiem hakerów bądź błędem w zabezpieczeniu komputerów lub sieci – wyjaśnia Paulina Radgowska.