Wypowiedzenie zmieniające warunki pracy nie musi dla firmy oznaczać, że podwładny podejmie nowe obowiązki. Taką pewność szef zyska jednak, gdy powierzy podwładnemu inną pracę, niż określa to jego umowa o pracę (art. 42 § 4 k.p.). Po upływie okresu przeniesienia etatowcowi przysługuje prawo powrotu do poprzednio wykonywanych obowiązków. Jeżeli jednak firma zamierza zatrudniać go nadal na stanowisku przejściowym, trzeba dokonać wypowiedzenia zmieniającego albo podpisać aneks do angażu.
Ostre wymagania
Uprawnienie do przejściowej modyfikacji rodzaju pracy jest obwarowane kilkoma warunkami. Po pierwsze zmianę muszą uzasadniać potrzeby pracodawcy, pod drugie inna praca ma odpowiadać kwalifikacjom pracownika i nie może powodować obniżenia jego wynagrodzenia. Po trzecie maksymalne przeniesienie to trzy miesiące w roku kalendarzowym.
Spełnienie tych warunków uprawnia szefa do elastycznych przenosin etatowca. To jego swobodna decyzja, której nie musi z nikim konsultować czy uzasadniać. Nie ma znaczenia rodzaj angażu czy status pracownika szczególnie chronionego. Nie jest także wymagana forma pisemna, ale warto ją zachować ze względów dowodowych. Do powierzenia innej pracy na podstawie art. 42 § 4 k.p. nie stosuje się bowiem przepisów o wypowiadaniu umowy o pracę.
Czasowe przeniesienie w trybie art. 42 § 4 k.p. następuje w drodze polecenia pracodawcy i jest to czynność całkowicie odmienna od wypowiedzenia zmieniającego. Podwładnemu nie przysługują roszczenia przewidziane w razie nieuzasadnionego lub naruszającego przepisy wypowiedzenia umowy o pracę (art. 45 § 1 k.p.) albo jej warunków (art. 45 § 1 k.p. w związku z art. 42 § 1 k.p.). Tak uznał Sąd Najwyższy w wyroku z 18 września 2014 r. (III PK 138/13).
Ograniczenie do przeniesienia na trzy miesiące w roku kalendarzowym oznacza dopuszczalność powierzenia innej pracy w ostatnich trzech miesiącach roku i w pierwszych trzech miesiącach następnego. Całkowity okres wynosi wtedy sześć miesięcy.