Takie wnioski płyną z wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który 5 października 2010 r. zapadł w sprawie Karin Köpke przeciwko państwu niemieckiemu (420/07).
Widok na kasę
Sprawa dotyczyła monitoringu kasjerki supermarketu podejrzanej o kradzież. Chodziło o ubytki w kasie, którą obsługiwały tylko dwie osoby. Ponieważ pracodawca nie był ?w stanie w żaden inny sposób ustalić, kto wyjmuje pieniądze, a nie był to jednorazowy incydent, lecz zorganizowany i powtarzający się nagminnie proceder, zainstalował kamerę, aby wyśledzić winowajcę. Monitoring był ograniczony w czasie (trwał dwa tygodnie) i obejmował jedynie okolicę kasy i miejsc ogólnie dostępnych.
Uzyskane dane były przetwarzane przez ograniczoną liczbę osób pracujących ?w agencji detektywistycznej ?i przez personel pracodawcy. Zostały wykorzystane jedynie w związku z rozwiązaniem stosunku pracy i postępowaniem przed sądami pracy. Ingerencja w prywatne życie skarżącej została zatem ograniczona do tego, co przez monitoring było konieczne do osiągnięcia zamierzonych celów. Dlatego Trybunał w Strasburgu nie zgodził się z zarzutem stawianym przez Karin Köpke, że działania pracodawcy, polegające na potajemnym monitorowaniu miejsca pracy, godziły w jej dobra osobiste.
W całej Unii
Choć wyrok dotyczył pracownicy z Niemiec, ważny jest także dla firm działających na naszym rynku. A to dlatego, że rozpoznając konkretne zarzuty stawiane państwu przez pokrzywdzonych, Trybunał tworzy jednocześnie wspólne zasady i standardy w sferze praw człowieka, które państwa – strony zobowiązane są zapewnić jednostce w każdych warunkach. To oznacza, że gdyby z podobnym zarzutem wystąpił pracownik z Polski, najprawdopodobniej rozstrzygnięcie co do meritum byłoby takie samo.
Bez zgody...
A jakie są polskie zasady dotyczące instalowania monitoringu w zakładzie? Resort pracy przyznał ostatnio (odpowiedź na interpelację poselską ?nr 21 614), że pracodawca może za pomocą kamer sprawować kontrolę nad zadaniami wykonywanymi przez załogę czy bezpieczeństwem w firmie. I nie potrzebuje do tego uprzedniej zgody pracowników. Ponieważ jednak musi szanować godność oraz dobra osobiste podwładnych, powinien poinformować ich, że w miejscu pracy mogą być monitorowani. I to zgodnie z regułami ustalonymi w firmie.