„Definiując »podróż służbową« trzeba na wstępie wskazać, iż pracownicy mobilni są grupą osób pracujących w warunkach stałego przemieszczania się (podróży). Podróż nie stanowi u nich zjawiska wyjątkowego, lecz jest normalnym wykonywaniem obowiązków pracowniczych. (...)
Tym bardziej możliwe i zarazem konieczne jest odmienne potraktowanie tej grupy pracujących z punktu widzenia art. 775 § 1 k.p. Z przepisu tego wynika bowiem wprost, że podróż służbowa ma charakter incydentalny.
Podróż służbowa jest swoistą konstrukcją prawa pracy. (...) Nie jest zatem podróżą służbową wykonywanie pracy (zadań) w różnych miejscowościach, gdy przedmiotem zobowiązania pracownika jest stałe wykonywanie pracy (zadań) w tych miejscowościach.
Trafne jest zatem spostrzeżenie Sądu Najwyższego w składzie zwykłym, iż wykonywaniem zadania służbowego w rozumieniu art. 775 § 1 k.p. nie jest wykonywanie pracy określonego rodzaju, wynikającej z charakteru zatrudnienia. Ta bowiem nigdy nie jest incydentalna".
Pracownik nie ma korzyści z noclegu poza domem
Może się zdarzyć, że z noclegu – opłaconego przez pracodawcę – będzie musiał skorzystać serwisant, który nie zdołał naprawić w ciągu jednego dnia urządzenia, czy kierowca ciężarówki, który z powodu ograniczeń w ruchu nie mógł wrócić do domu.
Pokrywanie przez firmę tego rodzaju kosztów służyć będzie wyłącznie zapewnieniu prawidłowego wykonywania jej działalności i nie tworzy dla pracowników wymiernej wartości dodanej. Pracownik wykonujący polecenie służbowe pracodawcy (np. obowiązany do odbycia określonej liczby spotkań na danym obszarze we wskazanym terminie) nie może ponosić negatywnych konsekwencji podatkowych, w postaci doliczenia do przychodu wartości świadczeń przekazanych przez pracodawcę w celu zrealizowania zadania pracodawcy. Trudno bowiem uznać, że pracownik realizujący swoje obowiązki na polecenie pracodawcy osiąga materialne korzyści, które mogłyby podlegać opodatkowaniu.
Mirosława Zugaj doradca podatkowy w Grant Thornton
Komentuje Mirosława Zugaj, doradca podatkowy w Grant Thornton
W mojej ocenie, w przypadku pracowników mobilnych należy mieć na uwadze to, że poniesienie kosztów ich noclegu przez pracodawcę związane jest z wykonywaniem przez nich obowiązków. Przykładowo, uczestnictwo w spotkaniach, które odbywają się w sposób uniemożliwiający powrót do domu, oznacza praktycznie pozostawanie przez tych pracowników w stałej dyspozycji pracodawcy.
Ponadto często bardziej opłacalne dla firmy – z ekonomicznego punktu widzenia – jest pokrycie kosztów noclegu, niż zobligowanie pracownika do powrotu do domu. Związane jest to nie tylko z ewentualnymi kosztami paliwa (wydatki na paliwo na powrót do domu i dojazd następnego dnia w odległe miejsce mogą być większe niż np. zakup taniego noclegu), ale także z oszczędnością czasu. Przedstawiciel handlowy, któremu pracodawca pokrywa koszty noclegu, może następnego dnia rano przystąpić do pracy. Nie musi tracić czasu na kolejny dojazd. Dzięki temu jego wyjazdy w obsługiwany rejon mogą być efektywniejsze (np. większa liczba spotkań z potencjalnymi lub stałymi klientami) i przynosić pracodawcy większe korzyści.
W takiej sytuacji wydaje się, że wartość poniesionych przez pracodawcę kosztów noclegów nie będzie dla tych pracowników przychodem podatkowym. Nie uzyskują oni bowiem w związku z tym żadnego przysporzenia majątkowego („czystego przyrostu majątku"), co stanowi niezbędną przesłankę identyfikacji przychodu. -