Po latach prób zmiany przepisów o podróżach służbowych jest w końcu efekt finalny w postaci rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej (DzU z 2013 r., poz. 167, dalej rozporządzenie), które obowiązuje od 1 marca 2013 r.
Największą zmianą jest oczywiście podniesienie wysokości diet krajowych i zagranicznych, co przekłada się też na wzrost wartości innych świadczeń z tytułu delegacji, określonych jako procent diety. Nie są to jednak duże różnice, gdyż dieta krajowa wzrosła z 23 do 30 zł, a w przypadku podróży zagranicznych wzrost wysokości diet w przypadku państw UE nie przekracza 10 euro.
Za mało informacji
Istotną wadą tej regulacji jest całkowity brak przepisów przejściowych, które rozstrzygałyby kolizję starych i nowych przepisów w przypadku podróży trwających na przełomie lutego i marca 2013 r.
W związku z tym wydaje się, że delegacje trwające w momencie zmiany przepisów trzeba rozliczać dzieląc je na dwa niezależne od siebie odcinki. Dla fragmentu podróży przypadającej w lutym właściwe będą dotychczasowe zasady i stawki, a dla części przypadającej na marzec – wskaźniki wprowadzone nowymi przepisami.
Niewątpliwie oznacza to komplikacje w rozliczeniach. Niemniej jest to jedyny sposób, żeby wywiązać się ze swoich obowiązków bez ryzyka bezpodstawnego zaniżenia wartości należnych świadczeń lub też zawyżenia – co w konsekwencji wiązałoby się z koniecznością odprowadzenia składek i podatku od nadwyżki ponad limity wynikające z przepisów.