Jeżeli pracownica urodzi kolejne dziecko w trakcie urlopu wychowawczego, to uzyska prawo do zasiłku macierzyńskiego i tym samym będzie miała inny tytuł do ubezpieczeń społecznych. To oznacza, że płatnik musi przestać rozliczać za nią składki z wychowawczego, a zacząć z tytułu pobierania zasiłku macierzyńskiego (pod warunkiem, że jest płatnikiem zasiłków z ubezpieczenia chorobowego).
Jeżeli taką osobę łączą dwa angaże pracownicze i pobiera w związku z tym dwa zasiłki macierzyńskie, to z tytułu otrzymywania każdego z nich będzie objęta obowiązkowymi ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi (tutaj nie ma ubezpieczenia zdrowotnego, ale prawo do bezpłatnej opieki lekarskiej przysługuje przez cały okres pobierania zasiłku).
Obaj pracodawcy zaprzestają w takiej sytuacji rozliczania składek z wychowawczego do czasu wykorzystania zasiłku macierzyńskiego. Później oboje muszą wrócić do naliczania składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z rodzicielskiego, a jeden z nich (wskazany przez ubezpieczoną) również składki zdrowotnej.
Wcześniejszy powrót
Jeśli kobieta na wychowawczym ponownie zajdzie w ciążę, często decyduje się na przerwanie urlopu rodzicielskiego i powrót do pracy. Zwykle niestety tylko po to, by w terminie przyjścia do pracy przedstawić zwolnienie lekarskie, które kontynuuje do dnia porodu. W ten sposób zapewnia sobie prawo do świadczeń pieniężnych za czas niezdolności do pracy (wynagrodzenia chorobowego i zasiłku). Po urodzeniu dziecka i wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego ma jeszcze urlop wypoczynkowy.
Z punktu widzenia pracownicy to najkorzystniejsze rozwiązanie. Gdyby nie przerwała urlopu wychowawczego, to nie otrzymywałaby pieniędzy przed porodem. Ponadto zasiłek macierzyński przysługiwałby jej o dwa tygodnie krócej.