Pracodawca wniósł przeciwko pani Ninie pozew o odszkodowanie za nieuzasadnione rozwiązanie przez nią angażu ze skutkiem natychmiastowym.
Koleżanka poradziła jej, że jeżeli zamierza ustanowić pełnomocnika, musi być on uprawniony do zawarcia w jej imieniu ewentualnej ugody z byłym szefem.
To niewłaściwy pogląd. Taki obowiązek dotyczy tylko sytuacji, kiedy to pracodawca występuje w charakterze pozwanego, a nie jak w tym wypadku powoda.
Czynności wyjaśniające mają na celu: usunięcie braków formalnych pism procesowych, w tym przede wszystkim sprecyzowanie zgłoszonych roszczeń, wyjaśnienie stanowisk stron oraz skłonienie ich do pojednania oraz zawarcia ugody, ustalenie, jakie z istotnych okoliczności są sporne, a ponadto, czy i jakie dowody należy przeprowadzić, aby je rozstrzygnąć, a także wyjaśnić inne kwestie skierowane na prawidłowe i szybkie procedowanie.
Czynności te fakultatywnie podejmuje sąd (ale bez udziału ławników) wtedy, gdy przemawiają za tym rezultaty wstępnego badania sprawy, ale i wtedy, gdy spór nie był przedmiotem postępowania przed zakładową komisją pojednawczą. Można z nich zrezygnować, jeżeli czynności te nie przyspieszą postępowania lub są niecelowe z innych przyczyn.
Reprezentantem pozwanego pracodawcy może być jego podwładny, osoba wchodząca w skład organu zarządzającego czy pełnomocnik procesowy powołany na zasadach ogólnych, np. radca prawny niezwiązany z pozwanym stosunkiem pracy albo adwokat.