Powierzenie mienia nie stanowi decydującego czynnika przy kwalifikowaniu umowy jako umowy o pracę.
Tak uznał SN w wyroku z 24 listopada 2011 r. (I PK 62/11). Stwierdził, że o tym, czy strony łączy umowa o pracę, czy cywilnoprawna, przesądza wola osób podpisujących takie kontrakty. Korzystanie ze służbowego sprzętu nie oznacza, że doszło do zawarcia stosunku pracy.W sprawie tej osoba prowadząca działalność gospodarczą podpisała z bankiem umowę agencyjną, na mocy której miała pośredniczyć w zawieraniu umów kredytowych.
W tym celu udostępniono jej pomieszczenie, w którym wykonywała część czynności, z biurkiem, komputerem stacjonarnym, materiałami biurowymi. Dysponowała też telefonem stacjonarnym i komórkowym na podstawie umowy użyczenia zawartej z pozwanym.
Umowę agencyjną zawarto na czas nieokreślony, przy czym dopuszczalne było jej wcześniejsze wypowiedzenie. Po kilkunastu miesiącach współpracy umowa została rozwiązana, co skłoniło agentkę do złożenia pozwu z żądaniem przysługującym pracownikom, czyli odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie stosunku pracy przez pracodawcę, ekwiwalentu pieniężnego za niewykorzystany urlop wypoczynkowy czy odprawy pieniężnej w związku z rozwiązaniem umowy z przyczyn niedotyczących pracownika.Sądy rozpatrujące sprawę, w tym SN nie uwzględniły tych roszczeń.
W uzasadnieniu wyroku SN wskazał, że umowa została zawarta na podstawie art. 6a – 6c prawa bankowego, regulujących dopuszczalność outsourcingu działalności bankowej w zakresie pośrednictwa i czynności faktycznych związanych z działalnością bankową na podstawie umowy agencyjnej. Przepisy te mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Z art. 6a wynika, że powierzenie podmiotowi zewnętrznemu (outsourcing) tej części działalności bankowej może nastąpić wyłącznie na podstawie umowy agencyjnej.
Zdaniem SN umowa powódki nie odbiegała od charakterystyki umowy agencyjnej. O jej pracowniczym statusie nie świadczy też korzystanie z biura udostępnionego przez pozwanego, a także ze służbowego samochodu i telefonu oraz wizytówek. Powódka sama ponosiła koszty najmu pojazdu, a pozwany bank pełnił jedynie rolę gwaranta płatności. Nieuzasadnione jest twierdzenie skarżącego, że posiadanie telefonu służbowego i wizytówek należy do „drugoplanowych cech stosunku pracy”.