Pełnienie funkcji członka zarządu w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością wiąże się nie tylko z prestiżem, ale także odpowiedzialnością. Bezskuteczność egzekucji przeciwko spółce powoduje, że wierzyciele coraz częściej dochodzą zaspokojenia roszczeń z majątku prywatnego członków zarządu spółki.
Podstawą takich roszczeń jest art. 299 kodeksu spółek handlowych, przewidujący solidarną i osobistą odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki.
Czas na decyzję
Śmierć członka zarządu, w stosunku do którego wierzyciel dochodził roszczeń za zobowiązania spółki, uprawnia wierzyciela do kierowania roszczeń do spadkobierców członka zarządu. Wątpliwości w tym zakresie rozstrzygnął Sąd Najwyższy, który w uchwale z 19 listopada 1996 (III CZP 114/96) orzekł, że odpowiedzialność członka zarządu za zobowiązania spółki nie wygasa wraz z chwilą śmierci zobowiązanego, ale przechodzi na jego spadkobierców.
Odpowiedzialność spadkobierców rozpoczyna się z chwilą śmierci członka zarządu (spadkodawcy). Z uwagi na obowiązek zawieszenia postępowania egzekucyjnego do czasu przyjęcia spadku przez spadkobierców lub upływu terminu na złożenie takiego oświadczenia woli (art. 819 k.p.c.) odpowiedzialność spadkobierców w okresie sześciu miesięcy od śmierci spadkodawcy jest w praktyce wyłączona.
Jest to okres, w którym spadkobierca powinien podjąć decyzję o tym, czy spadek (tj. nie tylko majątek, ale także związane z nim długi) przyjąć, czy odrzucić. Wybór właściwego oświadczenia woli, składanego przed sądem lub notariuszem, ma kluczowe znaczenie dla zakresu odpowiedzialności spadkobiercy za długi spadkowe. Decyzja powinna być poprzedzona analizą rozmiaru pozostawionych przez spadkodawcę długów. Ważny jest także czas na podjęcie decyzji. Uchybienie może mieć bowiem dotkliwe konsekwencje.