Wynika tak z uchwały Sądu Najwyższego z 9 grudnia 2010 (II PZP 6/10) będącej efektem zagadnienia prawnego, jakie do niego trafiło.
Wyłoniło się ono przy rozpoznawaniu zażalenia na postanowienie sądu okręgowego, w którym odrzucono apelację od wyroku sądu rejonowego oddalającego powództwo.
Po sprecyzowaniu roszczenia związek zawodowy domagał się zasądzenia na rzecz pracownika odszkodowania z tytułu dyskryminacji i wyrównania wynagrodzenia za okres, kiedy był on zatrudniony na stanowisku asystenta, będąc doktorem, a nie magistrem. Sąd odrzucił powództwo. Stwierdził bowiem, że bez zgody osoby uprawnionej organizacja społeczna nie ma uprawnienia do wytoczenia powództwa na rzecz oznaczonej osoby.
Związek zawodowy – w zażaleniu na to postanowienie – argumentował, że z art. 462 kodeksu postępowania cywilnego wynika, że organizacje społeczne mogą powodować wszczęcie postępowania na rzecz pracowników.
W przypadku wytoczenia powództwa przez związek zawodowy na rzecz członka związku warunek zgody wydaje się zbędny, skoro z dobrowolności stosunku członkostwa w związku zawodowym wynika prawo podejmowania przez związek akcji na drodze sądowej na rzecz swojego członka. Przystąpienie do związku zawodowego oznacza zgodę pracownika na reprezentację i obronę jego praw.