[b]- Realizowaliśmy zamówienie publiczne. Doszło do pewnych opóźnień, które sprawiły, że zamawiający naliczył kary umowne. W umowie kary zostały określone procentowo w stosunku do wynagrodzenia. Czy w tej sytuacji o wysokości kar powinna decydować cena netto, czy brutto?[/b] – pyta czytelnik.
[link=http://akty-prawne.rp.pl/Dokumenty/Ustawy/2010/DU2010Nr113poz%20759a.asp]Prawo zamówień publicznych[/link] (dalej pzp) nie zawiera przepisów regulujących szczegółowo kwestię kary umownej.
W tym zakresie należy zatem – zgodnie z art. 139 pzp – stosować przepisy kodeksu cywilnego. Instytucja kary umownej została uregulowana w art. 483 i następnych [link=http://akty-prawne.rp.pl/Dokumenty/Ustawy/1900_89/DU1964Nr%2016poz%20%2093.asp]kodeksu cywilnego[/link].
Zgodnie z nimi kara umowna jest sankcją pieniężną za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania niepieniężnego. Nie ma więc wątpliwości, że umowa o zamówienie publiczne może przewidywać taką sankcję za niewykonanie lub nienależyte jego wykonanie.
Jak ukształtowana będzie owa kara umowna, zależy od woli stron umowy, które w granicach swobody umów mogą zastrzec, że będzie to z góry określona kwota czy też wartość procentowa, liczona od wynagrodzenia lub wartości umowy, np. w przypadku opóźnienia w wykonaniu usługi za każdy dzień opóźnienia.