Znakowi COOL WOMAN szwajcarska firma Zino Davidoff przeciwstawiła swoje wcześniejsze znaki COOL WATER i na tym tle toczył się spór przed Urzędem Patentowym.
Firma Handlowa A&S Parfume Factory Marek Asenkowicz z Katowic markę COOL WOMAN zgłosiła do ochrony w 2004 r. Zastrzegła ją na: perfumy, wody toaletowe, wodę lawendową i kolońską, dezodoranty do użytku osobistego (decyzja o rejestracji z 8 lipca 2005 r.).
Firma szwajcarska ma znak DAVIDOFF COOL WATER, chroniony w Polsce od 1991 r. (informacja z bazy znaków UP), oraz znaki DAVIDOFF COOL WATER i COOL WATER zastrzeżone w trybie międzynarodowym i wspólnotowym. Sygnują m.in. wyroby perfumeryjne, kosmetyki, zwłaszcza wody toaletowe oraz dezodoranty w rozpylaczu i w sztyfcie. Produkty pod marką COOL WATER weszły na polski rynek w grudniu 1999 r.
Pełnomocnik (rzecznik patentowy) firmy Davidoff zarzuciła konfuzję przez użycie słowa “cool” w znaku polskiej firmy. Powołała się na art. 132 ust. 2 pkt 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=19427FA89B8DA1AD54F9A3A88D3F110D?id=169951]prawa własności przemysłowej[/link], który wyklucza rejestrację znaku późniejszego podobnego do znaku wcześniejszego w stopniu, który może stwarzać ryzyko pomyłki co do pochodzenia towarów.
– Marka COOL WATER zdobyła światową renomę. Także w Polsce firma Davidoff poniosła znaczne wydatki na jej promocję i reklamę. Odnotowała wysoką sprzedaż tych produktów w latach 2002 – 2004, czyli przed zgłoszeniem spornego znaku – podkreślała pełnomocnik. Tym samym zarzuciła skorzystanie przez katowicką firmę z renomy tej marki, czyli naruszenie art. 131 ust. 2 pkt 1 pwp.