Jednym z podstawowych obowiązków pracowniczych, określonych wyraźnie w art. 100 § 1 pkt 4 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=0241488C2C4C71974B1ED5BAF8169440?id=76037]k.p.[/link], jest zachowanie w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę. Obciąża on każdego podwładnego z mocy prawa, niezależnie od wprowadzenia w tym zakresie zapisów w układzie zbiorowym pracy, regulaminie pracy czy umowie o pracę. Co to oznacza?
[srodtytul]Żeby nie było szkody[/srodtytul]
Obowiązek ten to powinność zachowania w tajemnicy wszelkich informacji, których upowszechnienie mogłoby spowodować szkodę pracodawcy. Został on wprawdzie sformułowany bardzo ogólnie, ale jego uszczegółowienie może być dokonane przez pracodawcę w formie wewnętrznych zarządzeń czy instrukcji.
Tajemnicę pracodawcy mogą stanowić informacje na tyle istotne, że ich ujawnienie mogłoby narazić go na powstanie szkody. Ponadto powinny to być informacje związane ze specyfiką działalności konkretnej firmy, a nie ogólne dotyczące danego typu przedsiębiorstw. Nie chodzi tu także o takie informacje, które wynikają z wykształcenia danego pracownika czy jego ogólnej wiedzy zawodowej na temat funkcjonowania przedsiębiorstwa pracodawcy. Na skutek ujawnienia przez pracownika tajemnicy przedsiębiorca nie musi ponieść faktycznej szkody. Wystarczy bowiem, że zostanie on tylko narażony na niebezpieczeństwo jej powstania. Przy czym może to być zarówno niebezpieczeństwo powstania szkody materialnej (np. spadku sprzedaży, utraty odbiorców), jak i niematerialnej (np. utraty wiarygodności lub renomy na rynku). Ponadto pod pojęciem szkody należy rozumieć nie tylko rzeczywistą stratę, ale i utracone zyski, które pracodawca osiągnąłby, gdyby pracownik nie ujawnił jego tajemnicy.
[srodtytul]Uzyskanie informacji przez nieuprawnionego[/srodtytul]