W czasie wakacji nie raz brakuje osób do pracy. Dzieje się tak zwłaszcza tam, gdzie sezon wymaga większego nakładu pracy. Tak będzie w atrakcyjnych turystycznie miejscowościach nad morzem, jeziorami czy w górach, gdzie do obsługi klienta potrzebujemy dodatkowych osób – kelnerów, barmanów, recepcjonistów, kasjerów czy sprzątaczek. Oczywiście wybór właściwej osoby jest bardzo ważny. Jednak zanim rozpoczniemy nabór na dane stanowisko, musimy wiedzieć, jakie warunki pracy możemy zaoferować. Oznacza to, że nie tylko powinniśmy określić pułap zarobków, które jesteśmy w stanie zapłacić, ale i to, jaką formę zatrudnienia możemy realnie zaproponować. Nie należy przy tym zapominać, że o kosztach zatrudnienia zadecyduje także i to, kogo przyjmujemy do pracy i na jakiej podstawie.
[srodtytul]Kontrakt cywilnoprawny...[/srodtytul]
W praktyce popularną formą zatrudnienia osoby na taki krótki wakacyjny czas jest umowa-zlecenie. Jest ona uregulowana nie w kodeksie pracy, lecz w kodeksie cywilnym. Osoba, z którą zawrzemy taki kontrakt, nie będzie więc pracownikiem. Jaka to różnica?
Taka na przykład, że [b]pracownik przy wykonywaniu swoich obowiązków podlega przełożonemu.[/b] Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się bowiem do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez szefa. Wskazuje na to wyraźnie art. 22 § 1 kodeksu pracy (k.p.). Przez umowę-zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Tak wynika z art. 734 § 1 kodeksu cywilnego (k.c.). Oznacza to, że przyjmujący zlecenie wykonuje je samodzielnie. Między nim a dającym zlecenie nie ma stosunku podporządkowania. Jednak nie jest to równoznaczne z pełną swobodą w realizacji przedmiotu umowy. [b]Przyjmujący zlecenie jest bowiem zobowiązany do stosowania się do wskazanego przez dającego zlecenie sposobu jego wykonania.[/b] Co więcej, w przeciwieństwie do pracownika, zleceniobiorca nie musi wykonywać umowy w czasie i miejscu wyznaczonym przez przedsiębiorcę, ale w dowolnym miejscu dogodnym do wykonania zlecenia.
Oczywiście jeśli przedmiotem umowy-zlecenia ma być obsługa gości w hotelowej restauracji czy sprzątanie pokoi w pensjonacie, to miejscem wykonania kontraktu będą hotel czy pensjonat. Gdyby jednak na zlecenie przyjąć osobę, która będzie np. układała menu czy plan cotygodniowych wycieczek organizowanych dla gości ośrodka wczasowego, to nie będzie konieczne, by robiła to właśnie w tym ośrodku. Równie dobrze może przygotować zlecone prace w domu. Może się także posłużyć zastępcą, ale tylko wtedy, gdy umowa przewiduje taką opcję lub gdy wynika to ze zwyczaju albo gdy jest do tego zmuszony przez okoliczności zewnętrzne. Pozwala na to art. 738 k.c.