Nieprzewidziane, długotrwałe i powtarzające się nieobecności pracownika w pracy wymagające podejmowania przez pracodawcę działań natury organizacyjnej (wyznaczenia zastępstw) i pociągające za sobą wydatki na zatrudnienie pracowników w godzinach nadliczbowych lub innych osób na podstawie umów-zlecenia, również są uzasadnioną przyczyną wypowiedzenia umowy o pracę. Dotyczy to nawet tych niezawinionych przez pracownika i formalnie usprawiedliwionych absencji. Tak stwierdził [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 4 grudnia 1997 r. ( I PKN 422/97)[/b].
[srodtytul]Wyrzuć, skoro nie ufasz[/srodtytul]
Utrata zaufania do pracownika może doprowadzić do zakończenia zatrudnienia. W [b]wyroku z 2 marca 1983 r. (I PRN 25/83) Sąd Najwyższy[/b] stwierdził, że „w stosunku do pracownika materialnie odpowiedzialnego, któremu powierzono mienie o znacznej wartości, jednorazowe nawet uchybienie w wykonywaniu rzetelnego i dokładnego wydawania towarów może, na tle konkretnych okoliczności, podważyć zaufanie zakładu pracy do tego pracownika i uzasadniać wypowiedzenie mu umowy o pracę”.
W innym wyroku Sąd Najwyższy przyznał, że „utrata zaufania do pracownika może stanowić przyczynę uzasadniającą wypowiedzenie umowy o pracę, jeżeli znajduje oparcie w przesłankach natury obiektywnej oraz racjonalnej i nie jest wynikiem arbitralnych ocen lub subiektywnych uprzedzeń” ([b]orzeczenie z 25 listopada 1997 r., I PKN 385/97[/b]).
[b]Sąd Najwyższy w wyroku z 25 stycznia 2005 r. (II PK 171/04)[/b] przyznał też, że „utrata zaufania uzasadniająca wypowiedzenie przez pracodawcę umowy o pracę może wynikać z ogółu okoliczności i mieć szersze podstawy niż fakty ujęte ogólnie lub przykładowo w oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy o pracę.
[srodtytul]Konkurencja niemile widziana[/srodtytul]
Przyczyną uzasadniającą rozwiązanie umowy za wypowiedzeniem jest także prowadzenie przez pracownika działalności konkurencyjnej. Będzie tak zarówno wtedy, gdy strony związane są osobną umową o zakazie konkurencji, jak i wtedy, gdy wprawdzie takiej lojalki strony nie zawarły, ale działalność ta zostaje podjęta przez pracownika w czasie trwania zatrudnienia ([b]wyrok Sądu Najwyższego z 1 lipca 1998 r., I PKN 218/98[/b]).
To, że szef nie podpisał z zatrudnionym umowy o zakazie konkurencji, nie oznacza, iż pracownika przestaje wiązać obowiązek dbałości o dobro pracodawcy. A z tej powinności wynika nakaz powstrzymywania się przez pracownika od działań godzących w jego interes.
[srodtytul]Ostrzejszy konflikt[/srodtytul]
Pracownik może się otwarcie, krytycznie i we właściwej formie wypowiadać w sprawach dotyczących organizacji pracy. Tak uznał [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 7 września 2000 r. (l PKN 11/2000)[/b].
Ale taka krytyka nie jest nieograniczona. [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 17 grudnia 1997 r. (I PKN 433/97)[/b] uznał, że przekroczenie przez pracownika dopuszczalnych granic krytyki poczynań pracodawcy, określającego cele i metody ich osiągania w ramach prowadzonej przez niego działalności, może stanowić uzasadnienie wypowiedzenia umowy o pracę na czas nieokreślony.
W analizowanej przez sąd sprawie oprócz odmowy wykonywania poleceń pracownik dopuszczał się złośliwej, bezpodstawnej i wyrażanej w niewłaściwej formie krytyki, uniemożliwiał współpracę. Używał obraźliwych słów w stosunku do współpracowników, podważał kompetencje i uczciwość członków zarządu, bez poparcia dowodami podawał w wątpliwość kompetencje przełożonych i podważał ich autorytet. Wszystko to doprowadziło do konfliktów w zespole. A takie działania można zakwalifikować jako naruszenie jednego z podstawowych obowiązków pracowniczych, którym jest przestrzeganie zasad współżycia społecznego. Źródło konfliktu między szefem a przełożonym może mieć zatem wpływ na zasadność wypowiedzenia angażu.
[ramka][b]Uwaga[/b]
Sąd pracy może nie uwzględnić żądania pracownika uznania wypowiedzenia za bezskuteczne lub przywrócenia do pracy, jeżeli ustali, że uwzględnienie takiego żądania jest niemożliwe lub niecelowe. W takim przypadku sąd pracy orzeka o odszkodowaniu. Mówi o tym art. 45 § 2 k.p.[/ramka]
[ramka]Pracownik musi czasem udowodnić
Jeżeli istnieje uzasadniona przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę, np. naruszenie dyscypliny pracy przez zatrudnionego, jego obciążał będzie dowód, że wypowiedzenie mimo to byłoby niesłuszne i stanowiło nadużycie prawa w rozumieniu art. 8 k.p. Tak stwierdził [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 2 lipca 1976 r., I PR 111/76.[/b] [/ramka]
[ramka]Przyczyna to wiedza
Wskazanie przez pracodawcę przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę stanowi oświadczenie wiedzy, a nie oświadczenie woli, i dlatego nie podlega wykładni według reguł określonych w art. 65 § 1 kodeksu cywilnego. Kwestia dostatecznie konkretnego i zrozumiałego dla pracownika wskazania przyczyny jest podlegającą ustaleniu okolicznością faktyczną. Stwierdził to [b]Sąd Najwyższy w wyroku z 11 lutego 2005 r. (I PK 178/04)[/b]. [/ramka]
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=s.gortynska@rp.pl]s.gortynska@rp.pl[/mail]