Od dawna słyszymy o tzw. rajach podatkowych, czyli krajach, w których stawki podatkowe są niskie, a tajemnica bankowa to nie fikcja. Obok tradycyjnie przyjaznych przedsiębiorcom, lecz nieco egzotycznych lokalizacji, które często wzbudzają u kontrahentów pewną niepewność co do wiarygodności, warto wspomnieć o kilku europejskich krajach posiadających korzystne rozwiązania pozwalające tworzyć spółki matki dla spółek celowych, bezpośrednio inwestujących w konkretne nieruchomości.
[srodtytul]Firma w Holandii...[/srodtytul]
Ciekawą lokalizacją dla prowadzenia biznesu jest Holandia – kraj o przejrzystym i korzystnym systemie podatkowym. Formy spółek, które mogą być tam tworzone, są takie jak istniejące w Polsce, a więc m.in. spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i spółka akcyjna. Holenderskie stawki podatków od osób prawnych na pierwszy rzut oka nie wydają się szczególnie atrakcyjne na tle polskich, bo wynoszą od 20 do 25,5 proc. Pozory jednak mylą. Kluczowa jest bowiem nie sama stawka, ale zakres opodatkowania. Prawo holenderskie przewiduje zwolnienie od opodatkowania dywidend uzyskanych przez spółkę matkę od spółek powiązanych. Zwolnienie to jest możliwe pod pewnymi warunkami. M.in. spółka matka musi posiadać w spółce córce co najmniej 5 proc. udziałów (akcji), udziały (akcje) muszą być w posiadaniu spółki matki nieprzerwanie od początku roku podatkowego, a dochód spółki córki (ale nie odrębnie dywidendy) musi być opodatkowany w kraju jej siedziby (niezależnie od wysokości tego podatku).
Ważna jest też możliwość odliczenia wszelkich kosztów prowadzenia działalności z nielicznymi tylko wyjątkami. Wniesienie kapitału do spółki kapitałowej, jak również jego podwyższenie, nie jest opodatkowane.
[b]Założenie spółki w Holandii trwa ok. dwóch miesięcy.[/b]