Oświadczenia i zapewnienia w umowach przy łączeniu się firm mają znaczenie prawne. Jak wygląda odpowiedzialność i sankcje, gdy okażą się nieprawdziwe?
Beata Gessel-Kalinowska vel Kalisz:
Oświadczenia i zapewnienia w umowach związanych z transakcjami M&A mogą się opierać na różnych instytucjach prawnych, więc i zasady odpowiedzialności będą odpowiednie. Najważniejsza jest intencja stron i jej odzwierciedlenie w umowie. Zgodnie z zasadą swobody umów, których odpowiedzialność cywilnoprawną reguluje przepis art. 473 k. c., strony mogą według swego uznania poszerzyć lub zawęzić swoją odpowiedzialność, jeśli nie sprzeciwia się to zasadom współżycia społecznego, naturze danego stosunku prawnego ani ustawie. Nie można tylko wyłączyć odpowiedzialności za winę umyślną. W związku z tym mamy do czynienia z wieloma reżimami, poczynając od zasady odpowiedzialności absolutnej, właściwej dla rękojmi lub umów nienazwanych o charakterze gwarancyjnym; zasady winy, gdzie charakterystyczne będą klauzule wiedzy sprzedającego, lub zasady ryzyka, gdzie odpowiedzialność będzie niezależna od stanu wiedzy składającego dane oświadczenie. Inaczej będzie odpowiadał sprzedający, gdy jego zapewnienie zostanie skonstruowane na zasadzie umowy o świadczenie osoby trzeciej. Niektóre oświadczenia mają charakter zobowiązań niezupełnych – nie wiążą się z możliwością przymusowego wyegzekwowania.
Reżim odpowiedzialności nie jest więc jednorodny...
Tak. Dlatego w każdej umowie, przy każdym zapewnieniu reguluje się dokładnie odpowiedzialność zapewniającego, aby później uniknąć wątpliwości. Nie można też zapominać o odpowiedzialności deliktowej. Zawinione składanie nieprawdziwych oświadczeń jest kwalifikowane jako czyn niedozwolony, sprzeczny z zasadą lojalności i ochrony zaufania obowiązujących bezspornie w relacjach cywilnoprawnych.