Michał L. i Marcin W. pracowali jako przedstawiciele handlowi spółki oferującej wyroby hutnicze.
Na podstawie klauzuli o zakazie konkurencji, jaką podpisali wszyscy pracownicy, w ciągu roku od rozstania z firmą nie mogli podejmować żadnej działalności konkurencyjnej wobec niej.
Gdy pracodawca nie przedłużył z nimi zatrudnienia, założyli własną spółkę i przeciągnęli do niej dotychczasowych klientów. Wtedy firma, z którą dopiero co się rozstali, zażądała od każdego 20 tys. zł za naruszenie zakazu konkurencji.
Sąd rejonowy, do którego trafiła ta sprawa z powództwa spółki, uznał, że pieniądze jej się nie należą. Zgodnie z art. 1012 § 2 kodeksu pracy ustała przyczyna zawarcia umów o zakazie konkurencji. Stało się tak, gdy pracodawca zdjął ten zakaz z innych pracowników zajmujących takie same stanowiska jak Michał L. i Marcin W. i mających dostęp do tych samych tajemnic przedsiębiorcy. W ten sposób firma sama przyczyniła się bowiem do ujawnienia informacji, których ochrona może być podstawą wydania klauzuli o zakazie konkurencji.
Spółka odwołała się do sądu okręgowego. Ten przyznał jej rację i nakazał byłym pracownikom wypłatę kar umownych za naruszenie zakazu konkurencji. Sąd stwierdził, że rozwiązanie umów o zakazie konkurencji z pozostałymi pracownikami nie oznacza, że Michałowi L. i Marcinowi W. wolno ujawniać chronione informacje. A firma zwolniła z zakazu pozostałych pracowników, ponieważ chciała zaoszczędzić na odszkodowaniach za niepodejmowanie przez nich działalności konkurencyjnej.