Lista niebezpiecznych substancji, ich dopuszczalne zawartości w glebie oraz etapy identyfikacji terenów, które mogą być zanieczyszczone np. chemikaliami – to wszystko określa projekt nowego rozporządzenia w sprawie sposobu prowadzenia oceny zanieczyszczenia powierzchni ziemi.

Propozycje przygotowane przez Ministerstwo Środowiska to efekt zmienionego we wrześniu 2014 r. prawa ochrony środowiska. Zgodnie z nim tereny, na których w przeszłości doszło do zanieczyszczenia w wyniku prowadzonej działalności, muszą być odpowiednio zidentyfikowane, a zagrożenie dla środowiska usunięte.

Do tej pory przepisy określiły m.in. dopuszczalne normy niebezpiecznych substancji w ziemi. A projektowane rozporządzenie określa także kilkuetapową identyfikację zanieczyszczonych obszarów. Zgodnie z nim przedsiębiorca czy starosta dokonujący identyfikacji musi ustalić, jakie działalności mogły być przyczyną zanieczyszczenia. Kolejnym etapem jest ustalenie listy substancji niebezpiecznych. I w tym przypadku przedsiębiorcy, którzy na podstawie prawa ochrony środowiska muszą przygotować tzw. raport początkowy, by uzyskać nowe pozwolenie zintegrowane (np. fabryki, zakłady przemysłowe, elektrownie), mają dokonać szczegółowej inwentaryzacji substancji powodujących ryzyko, które są oraz mają być wykorzystywane przez ich instalacje. Muszą też ocenić, czy ich działalność może spowodować zanieczyszczenia gleby, ziemi lub wód gruntowych na terenie zakładu.

Resort przygotował też projekt innego rozporządzenia, które dotyczy rejestru historycznych zanieczyszczeń. Ma go prowadzić generalny dyrektor ochrony środowiska. A zbierane dane mają pomóc w opracowywaniu polityki ochrony środowiska i oszacowaniu potrzebnych środków finansowych na usuwanie zanieczyszczeń.

etap legislacyjny: konsultacje społeczne

Reklama
Reklama