W niedzielę zacznie obowiązywać nowelizacja prawa zamówień publicznych, która ma doprowadzić do zatrudniania na etatach osób pracujących przy realizacji zamówień oraz poprawić jakość publicznych zakupów. Czy rzeczywiście przyniesie takie skutki? Część ekspertów jest sceptyczna.
Skuteczność misji
– Przewrotu kopernikańskiego w zamówieniach nie będzie – prognozuje Janusz Niedziela, prezes Centrum Zamówień Publicznych.
Nowe przepisy dają zamawiającym możliwość wprowadzenia warunku, by wykonawca zatrudniał tych, którzy będą pracować przy realizacji zamówienia, na podstawie umowy o pracę.
– Czy zamawiający będą stawiali taki warunek? Raczej nie są zainteresowani formą zatrudniania osób pracujących przy realizacji zadań. Wprowadzenie przepisu to skutek walki z tzw. śmieciówkami, jestem jednak sceptyczny co do jego skuteczności – ocenia mecenas Niedziela.
Elżbieta Gnatowska, ekspert Instytutu Allerhanda, podkreśla, że przepis jest o tyle uzasadniony, że państwo ma do spełnienia misję społeczną i powinno być promotorem dobrych praktyk.